Na początek minister pracy Krzysztof Michałkiewicz zawiesił konkurs na nowego prezesa ZUS. Zdaniem dziennika obecną szefową Aleksandrę Wiktorow próbowano "zaszachować", wrzucając do zarządu ZUS partyjnego funkcjonariusza PiS - Adama Kwiatkowskiego. Ten plan przyblokowała rada nadzorcza, lecz - jak się dowiedziała się gazeta - będą kolejne próby.
"Trybuna" przypomina, że Aleksandra Wiktorow została prezesem ZUS jeszcze za czasów Jerzego Buzka. Przetrwała kolejne ekipy rządowe i teraz ponownie startuje w konkursie na szefa zakładu. Jednak - według dziennika - PiS chętnie obsadziłoby tę instytucję swoimi "fachowcami".