Pewien minister z Łodzi
Jak o rozkład jazdy chodzi,
A że rozkład mu zmienili,
Mało go nie wypieprzyli.
Lecz Grabarczyk się nie boi
Nawet, gdy mu (pociąg) stoi,
Bo jest z niego kawał byka
I sam premier go nie tyka.
Czaruś stołek uratował,
Kwiatów pęk zainkasował,
A kolej dalej skrzeczy,
Bo minister jest od rzeczy.
Z Joanną Senyszyn rymowała Dominika Leonowicz, Wirtualna Polska