I dlatego płacąc kartą łatwiej nam zaszaleć, dajemy się ponieść tym impulsom, a samokontrolę mamy zdecydowanie bardziej osłabioną - wskazuje.
Psycholożka dodaje też, że niekiedy konieczność pocięcia karty w drobny mak to wcale nie dowcip. W leczeniu uzależnionych od kupowania, którzy z reguły mają duże długi na kartach, samodzielne ich zniszczenie to kluczowy element terapii - mówi.