Kluczowe będą słowa Bernanke

Umocnienie dolara będące bezpośrednim wynikiem publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy w piątek po południu, które zaskoczyły większość analityków, jest coraz wyraźniejsze.

Obraz
Źródło zdjęć: © DM BOŚ

Umocnienie dolara będące bezpośrednim wynikiem publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy w piątek po południu, które zaskoczyły większość analityków (stopa bezrobocia obniżyła się listopadzie do 10,0 proc., a ubytek etatów w sektorach pozarolniczych wyniósł jedynie 11 tys.), jest coraz wyraźniejsze.

W piątek zakończyliśmy handel w okolicach 1,4850 na EUR/USD, chociaż w międzyczasie euro było kwotowane po 1,4820. Tymczasem poniedziałkowy ranek wcale nie przynosi zmiany tendencji – po godz. 9:00 kurs EUR/USD przełamał ważną barierę na 1,48. Widać, że inwestorzy coraz bardziej liczą się z tym, że tak dobre dane z rynku pracy mogą jednak sprowokować FED do wcześniejszego zakończenia działań ilościowego poluzowania, a w końcu także podwyżki stóp procentowych. To skutecznie podkopuje zaufanie do dolarowego „carry-trade”, który był w modzie w ostatnich miesiącach. Inwestorzy wolą zamykać pozycje, co już zaczyna negatywnie wpływać na giełdy i rynki wschodzące, w tym też złotego. Kurs EUR/PLN rośnie w okolice 4,0650 (a więc w okolice naruszonego w piątek ważnego wsparcia, a teraz oporu), a USD/PLN drożeje do 2,7530. Sprawdza się, zatem zakreślony wcześniej scenariusz, że to jednak obawy o „carry-trade” będą mocniejsze od teoretycznie pozytywnego wpływu sytuacji na amerykańskim rynku pracy na światową gospodarkę.
Zresztą, jeżeli przyjrzymy się zachowaniu amerykańskiej giełdy w piątek i dzisiejszym spadkom na rynkach europejskich, to jakoś tego hurra-optymizmu nie widać. Marnie wygląda też sprawa rajdu Świętego Mikołaja.

Można postawić tezę, iż umocnienie dolara potrwa do czasu, kiedy agencje nie zacytują pierwszych słów szefa FED, który będzie dzisiaj przemawiał w Klubie Ekonomicznym w Waszyngtonie o godz. 18:45. Inwestorzy będą ciekawi, czy Ben Bernanke zmieni swoje dotychczasowe akcenty. Przypomnijmy, iż jeszcze w czwartek w Senacie, twierdził on, iż sytuacja na rynku pracy jeszcze długo pozostanie niezadowalająca, co będzie miało znaczący wpływ na kształt polityki monetarnej. Niemniej, niezależnie od tego, co powie szef FED (raczej trudno oczekiwać, aby po jednych danych stał się on bardziej „radykalny”), to dolar zacznie się osłabiać dzisiaj wieczorem (zadziała tutaj prawo psychologii i dyskontowania przyszłych faktów, a także najzwyczajniejszej korekty po mocnym tąpnięciu). Dopiero wtedy można będzie się też spodziewać powrotu do umocnienia złotego. Na razie ruch korekcyjny może trwać, ku pewnemu zdziwieniu części uczestników rynku (więcej w analizie technicznej poniżej).

EUR/PLN: To już nawet nie jest zwykły ruch powrotny, gdyż naruszony został opór na 4,0650 i zbliżyliśmy się do kolejnego na 4,0760, który wyznacza minimum z 16 listopada b.r. Jednak mimo, że zwyżka przekracza już 3 grosze, to na wykresie 4H nie widać znaczących sygnałów, aby miała się ona stać zaczątkiem większego ruchu w górę. Niemniej nie można wykluczyć, że wzrosty sięgną nawet okolic 4,09-4,10. To jednak wciąż będzie tylko korekta. Niemniej pokazuje ona, iż w tym roku trudno będzie o to, aby EUR/PLN zszedł wyraźnie poniżej 4 zł.

USD/PLN: Po tym jak w piątek nie udało się sforsować wsparcia na 2,70, dzisiaj notowania ruszyły do góry w ślad za spadającym EUR/USD. Na wykresie 4H ruch w górę przekracza już 4 grosze, chociaż na jego wpływ na wskaźniki pozostaje ograniczony. To każe się spodziewać, iż mamy do czynienia z korektą, która za kilka godzin powinna się zakończyć. Nie można jednak wykluczyć, iż w międzyczasie dojdzie do testu okolic 2,77-2,79. Takie zachowanie się rynku pokazuje, iż w tym roku nie należy spodziewać się zejścia dolara poniżej 2,70.

EUR/USD: Po przełamaniu 1,4850, gdzie przebiegała linia trendu wzrostowego zaczepiona od dołków z wiosny, a także 1,4800, które było wyznaczane przez dolne ograniczenie dawnej konsolidacji, celem dla spadków staną się okolice wsparć na 1,4710-20, które powinny dzisiaj spełnić swoją rolę. Niemniej takie zachowanie się rynku w ostatnich dniach pokazuje, że zniesienie Fibonacciego na 1,5160 rewelacyjnie się sprawdziło i trzeba założyć, iż korekta kilkumiesięcznych wzrostów EUR/USD już się rozpoczęła. Potrwa ona do wiosny 2010 i jej celem będą okolice 1,42. W krótkim okresie oczywiście możliwe będzie odregowanie z rejonów 1,47 i budowa nowej konsolidacji do końca tego roku. Oporami staną się teraz okolice 1,4850-1,4900. Wskaźniki 4H pokazują dywergencje, co niejako potwierdza scenariusz wieczornych wzrostów EUR/USD.

GBP/USD: Funt kontynuuje zniżkę schodząc poniżej wsparć 1,6380-1,6420. Celem stają się okolice 1,6260-1,6270 bazujące na minimach z 3 i 27 listopada. Ujęcie 4H teoretycznie potwierdza trend spadkowy. Niemniej wieczorne odreagowanie jest dość prawdopodobne. Silnym oporem będą okolice 1,6420, a później rejon 1,65.

Marek Rogalski – analityk DM BOŚ S.A.

Źródło artykułu: Dom Maklerski BOŚ
Wybrane dla Ciebie
8,4 tys. zł mandatu dla rowerzysty. Próbował uciekać przed policją
8,4 tys. zł mandatu dla rowerzysty. Próbował uciekać przed policją
Więcej osób skorzysta z kart parkingowych. Jest projekt zmian
Więcej osób skorzysta z kart parkingowych. Jest projekt zmian
Lewandowski zainwestował w wielkie osiedle. Zbudują ponad 2200 mieszkań
Lewandowski zainwestował w wielkie osiedle. Zbudują ponad 2200 mieszkań
Jej mąż zmarł, rok korzystała z jego konta. Oto co jej grozi
Jej mąż zmarł, rok korzystała z jego konta. Oto co jej grozi
Mróz przejechał się po plantacjach. Duże straty
Mróz przejechał się po plantacjach. Duże straty
Koniec papierosów w tym europejskim kraju. Oni już nigdy nie zapalą
Koniec papierosów w tym europejskim kraju. Oni już nigdy nie zapalą
Wyjechali z Polski na emeryturę do Tajlandii. Tyle wydają miesięcznie
Wyjechali z Polski na emeryturę do Tajlandii. Tyle wydają miesięcznie
Polaków nie stać na leczenie. Z tych zabiegów rezygnują najczęściej
Polaków nie stać na leczenie. Z tych zabiegów rezygnują najczęściej
Papryka z wkładką. Niepokojące wyniki badań
Papryka z wkładką. Niepokojące wyniki badań
Szukają Polaków do pracy w Niemczech i Holandii. Płacą 16 tys. zł
Szukają Polaków do pracy w Niemczech i Holandii. Płacą 16 tys. zł
Prawie milion Polaków ma prawo do 20 tys. zł. Czas zerknąć do szuflady
Prawie milion Polaków ma prawo do 20 tys. zł. Czas zerknąć do szuflady
Pociągi wjeżdżają wolniej do Gdańska. PKP obawia się katastrofy
Pociągi wjeżdżają wolniej do Gdańska. PKP obawia się katastrofy
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥