Kolejny test strefy: 2699 – 2704 pkt

Pomimo nowych rekordów hossy za oceanem, otwarcie FW20H11 uplasowało się wczoraj w rejonie poniedziałkowej ceny odniesienia. Bykom udało się jednak szybko zainicjować ruch cenowy, co w pewnym stopniu zmieniło intradayowy obraz techniczny rynku. Jak pamiętamy bowiem dzień wcześniej to sprzedający dyktowali warunki gry, a skala wygenerowanego ruchu cenowego mogła z pewnością robić spore wrażenie.

Pomimo nowych rekordów hossy za oceanem, otwarcie FW20H11 uplasowało się wczoraj w rejonie poniedziałkowej ceny odniesienia. Bykom udało się jednak szybko zainicjować ruch cenowy, co w pewnym stopniu zmieniło intradayowy obraz techniczny rynku. Jak pamiętamy bowiem dzień wcześniej to sprzedający dyktowali warunki gry, a skala wygenerowanego ruchu cenowego mogła z pewnością robić spore wrażenie.

Minęło jednak kilkanaście godzin, i jak to bywa w trendzie bocznym, nastroje zmieniły się o 180 stopni. Trzeba jednak przyznać, że kupującym nie bardzo wyszła ta poranna akcja odwetowa, gdyż impet fali wzrostowej szybko się wyczerpał, a kontrakty weszły w niezwykle nużącą fazę ruchu bocznego (analogicznie zresztą jak dzień wcześniej).

Ponownie zatem skłonność inwestorów do inicjowania jakichś poważnych działań rynkowych była wczoraj wyjątkowa niewielka. Wystarczy w tym kontekście nadmienić, że przez bardzo długi okres czasu zakres wahań na FW20H11 mieścił się w dziesięciopunktowym korytarzu cenowym (nie zmieniły tego nawet stosunkowo istotne dane makroekonomiczne z USA).

Sytuacja uległa zmianie dopiero w końcowej fazie notowań. Jak zwykle czynnikiem sprawczym okazały się tutaj ruchy cenowe na indeksach amerykańskich, które zaczęły akurat lekko zniżkować, gdy my kończyliśmy sesję. Ostatecznie zamknięcie kontraktów uplasowało się 0.3% poniżej poniedziałkowej ceny odniesienia (poziom 2705 pkt).

Obraz
© (fot. DM BZ WBK)

Jak widać na załączonym wykresie, kontrakty powróciły wczoraj do znanej nam już zapory popytowej: 2699 – 2704 pkt. W niewielkim stopniu naruszona została jednak dolna linia kanału trendowego. Nie jest to oczywiście specjalnie wiarygodny sygnał techniczny, niemniej trzeba obiektywnie przyznać, że w ostatnim okresie strona podażowa wykazuje się nieco większą aktywnością. Jak już podkreślałem w swoich poprzednich opracowaniach za potencjalnie istotne wskazanie techniczne uznałbym dopiero przełamanie przetestowanej wczoraj strefy: 2699 – 2704 pkt.

Musimy jednak pamiętać, że na rynku mamy do czynienia z trendem bocznym i ze sporą zmiennością nastrojów. Już wielokrotnie mogliśmy się także przekonać, iż pojawienie się sygnału technicznego nie jest równoznaczne z osiągnięciem dodatniej stopy zwrotny z zainicjowanej transakcji. Rynek jest bowiem chimeryczny, choć rzeczywiście strona podażowa prezentuje się ostatnio nieco lepiej.

W porannej fazie handlu, chociażby z racji zwyżkujących kontraktów na amerykańskie indeksy, nie powinno jednak dojść do przełamania strefy: 2699 – 2704 pkt. Można zatem oczekiwać, że popyt uaktywni się tutaj i zacznie podejmować skuteczne działania obronne. Nie ukrywam jednak, że dopiero w przypadku zanegowania niebieskiej, górnej median line wraz z przebiegającym kilka punktów wyżej zniesieniem wewnętrznym 61.8% (poziom 2750 pkt) wzrosłaby według mnie szansa na kontynuację odreagowania wzrostowego. Układ techniczny wykresu pogorszyłby się jednak, gdyby kupujący poddali dzisiaj strefę: 2699 – 2704 pkt. W swoim pierwszym komentarzu online przedstawię dość istotną według mnie intradayową zaporę popytową, która w przypadku zanegowania przedziału wsparcia: 2699 – 2704 pkt powinna zostać szybko osiągnięta. Z kolei jej anulowanie uprawdopodobniłoby scenariusz kontynuacji ruchu spadkowego – włącznie z możliwością dotarcia FW20H11 do kluczowej strefy wsparcia: 2655 – 2659 pkt.

Na razie jednak niewielką przewagę techniczną zachowuje jeszcze popyt, gdyż kontrakty znalazły się wczoraj na potencjalnie istotnym wsparciu.

Paweł Danielewicz
Analityk Techniczny
DM BZ WBK

| Dane prezentowane w niniejszym raporcie zostały uzyskane lub zaczerpnięte ze źródeł uznanych przez DM BZ WBK S.A. za wiarygodne, jednakże DM BZ WBK S.A. nie może zagwarantować ich dokładności i pełności. Niniejsze opracowanie i zawarte w nim komentarze są wyrazem wiedzy oraz poglądów autora i nie powinny być inaczej interpretowane. Dom Maklerski BZ WBK S.A. nie ponosi odpowiedzialności za szkody poniesione w wyniku decyzji podjętych na postawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu. Powielanie bądź publikowanie niniejszego opracowania lub jego części bez pisemnej zgody DM BZ WBK S.A. jest zabronione. |
| --- |

Wybrane dla Ciebie
Chcą sprawdzać liczbę osób pod jednym adresem. Będą zmiany w programie
Chcą sprawdzać liczbę osób pod jednym adresem. Będą zmiany w programie
Rolnicy boją się pozwów o smród. Piszą listy do gmin
Rolnicy boją się pozwów o smród. Piszą listy do gmin
Ile trzeba mieć oszczędności, by żyć z odsetek? Oto kwota
Ile trzeba mieć oszczędności, by żyć z odsetek? Oto kwota
Nie rozbił kumulacji, a wygrał w Eurojackpot. Oto gdzie kupił los
Nie rozbił kumulacji, a wygrał w Eurojackpot. Oto gdzie kupił los
Demografia uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Demografia uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Masło po 0,88 zł. Dlaczego jest tak tanie? Oto ukryty cel sklepów
Masło po 0,88 zł. Dlaczego jest tak tanie? Oto ukryty cel sklepów
"Niech cała Polska wie". Zmierzyliśmy głośność wiatraków
"Niech cała Polska wie". Zmierzyliśmy głośność wiatraków
Przetestowali keczupy. Jeden z najlepszych można kupić też w Polsce
Przetestowali keczupy. Jeden z najlepszych można kupić też w Polsce
Fiasko strajku w Dino? Podali szacunki
Fiasko strajku w Dino? Podali szacunki
Strajk w centrum giganta odzieżowego. 440 osób może stracić pracę
Strajk w centrum giganta odzieżowego. 440 osób może stracić pracę
Upada polska firma elektryczna. Będą zwolnienia grupowe
Upada polska firma elektryczna. Będą zwolnienia grupowe
Piwa "zerówki". Polacy pokazali paragony. Prawda wyszła na jaw
Piwa "zerówki". Polacy pokazali paragony. Prawda wyszła na jaw
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥