Po tym względem układ techniczny FW20Z08 prezentuje się zdecydowanie lepiej, niż na przykład indeksu S&P500, gdzie podczas wczorajszej sesji doszło do przełamania październikowego dna bessy, ale uformowanego sześć lat temu. Warto również nadmienić, że w wyniku czwartkowego uderzenia podaży za oceanem, indeks S&P500 cofnął się do poziomu sprzed 11 lat. Z punktu widzenia wykresu dziennego na pewno ważnym przedziałem oporu pozostaje zakres: 1563 – 1573 pkt. Podczas wczorajszej sesji mogliśmy się przekonać, że niedźwiedzie rzeczywiście wykazują się tutaj sporą aktywnością. Jak pamiętamy bowiem, poranna inicjatywa byków została powstrzymana w tym właśnie obszarze cenowym. Sforsowanie zatem tak określonej przeszkody byłoby sporym osiągnięciem byków i stanowiłoby zapowiedź kontynuacji ruchu wzrostowego. Osobiście jednak część krótkich pozycji zamknąłbym dopiero z chwilą wybicia się FW20Z08 powyżej poziomu wytyczonego przez środkową linię Pitchforka (została skonstruowaną na bazie wykresu 30 – minutowego i przebiega
mniej więcej w strefie: 1612 – 1618 pkt.). Wszystkie kontrakty zamknąłbym po przełamaniu wewnętrznej linii trendu, również zbudowanej na bazie wykresu intradayowego. Wydaje się jednak, że z racji dojścia kontraktów w dość newralgiczne rejony cenowe i możliwości zaistnienia dzisiaj na rynku amerykańskim korekty ostatniej fali spadkowej, można naturalnie rozważyć wariant związany z wcześniejszym odkupieniem części krótkich pozycji. W tym kontekście zwróciłbym zatem uwagę na wspomnianą już barierę podażową przebiegającą w przedziale: 1563 – 1573 pkt.
Paweł Danielewicz