Na zasadzie transakcji wzajemnych powiązań, tzw. cross-ownership, Daimler przejmie po 3,1 procent udziałów w Renault i Nissanie. Z kolei francusko-japońskiemu koncernowi przypadnie analogiczny udział w Daimlerze.
Cała trójka kontrahentów ma zaoszczędzić miliardy dolarów na transakcji. Od marca, gdy po raz pierwszy pojawiły się doniesienia o fuzji, wartość akcji Renault wzrosła o 18 procent, a Daimlera - o 11 procent.