Koniec z kupowaniem od Niemca? Nadciąga zmiana. "To ukróci import"
Polacy kupują coraz mniej używanych samochodów z zagranicy. Wyraźnie rosną za to transakcje krajowe i sprzedaż nowych chińskich aut – wynika z analizy serwisu autoDNA. Zmiany na rynku napędzać będzie też wprowadzanie Stref Czystego Transportu. - Sądzę, że ukróci to import najstarszych samochodów - przekonuje ekspert.
W ubiegłym roku liczba używanych samochodów z zagranicy rejestrowanych w Polsce spadła o ponad 24 tys. (niemal 3 proc.). Zdaniem ekspertów, świadczy to o tym, że Polacy coraz częściej szukają używanych aut na własnym podwórku. Mówią o tym także dane, bo liczba przerejestrowań aut krajowych wzrosła w tym czasie o 47 tys. sztuk.
Bardzo dynamicznie rośnie również sprzedaż pojazdów z Państwa Środka. Jak wskazuje raport autoDNA, jeszcze w 2023 r. chińskie marki sprzedawały na polskim rynku od kilku do kilkudziesięciu sztuk rocznie. Jak sytuacja ta wyglądała w 2025 r.?Wśród najczęściej rejestrowanych marek znajduje się MG (prawie 16,5 tys.), Omoda i Jaecoo (po 7,5 tys.), BYD (7 tys.) oraz BAIC (5,2 tys.).
"Takie mamy realia". Tu na czynsz wydają nawet połowę domowego budżetu
SCT wywróci rynek?
W najbliższej przyszłości wspomniane trendy mogą ulec wzmocnieniu. Wszystko przez wprowadzanie przez polskie metropolie Stref Czystego Transportu, które przynoszą kierowcom ograniczenia przy wjeździe do centrum miast.
- Utworzenie Stref Czystego Transportu będzie miało wpływ przede wszystkim na import samochodów najstarszych. Zanim kupujący zdecyduje się sprowadzić auto z zagranicy, będzie weryfikował je pod kątem norm emisji spalin Euro, tak by do tych stref mógł wjechać - komentuje dla WP Finanse Mariusz Sawuła, prezes zarządu autoDNA.
Sądzę, że ukróci to import najstarszych samochodów, czyli takich które mają więcej niż 15 lat. A jak wiemy, średni wiek samochodów sprowadzanych do Polski to prawie 20 lat – uzupełnia Sawuła.
Zdaniem Sawuły, "zmiana dotyczy wszystkich użytkowników dróg". Choć Strefy Czystego Transportu są w pierwszym rzędzie wprowadzane w aglomeracjach, osoby spoza dużych miast również mogą odczuwać potrzebę wymiany pojazdów na nowsze, spełniające wymogi emisji spalin. - Wpływ stref na rynek aut używanych nie będzie ograniczał się wyłącznie do lokalnych rynków - przekonuje ekspert.
Jak wynika z danych CEP, średni wiek samochodu w Polsce to 18 lat. Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego zwraca jednak uwagę, że część pojazdów to tzw. "martwe dusze", czyli auta, które nie poruszają się już po drogach. Związek zakłada, że realny, średni wiek samochodu w Polsce to 14 lat.
Póki co na wprowadzenie SCT zdecydowała się Warszawa i Kraków. Cytowany w raporcie Mikołaj Krupiński, rzecznik Instytutu Transportu Samochodowego zauważył jednak, że nad pójściem w ich ślady zastanawiają się kolejne aglomeracje. Zdaniem Krupińskiego, Polacy decydować się będą niekoniecznie na nowy samochód z salonu, lecz na przykład na auto "spełniające normy z odpowiednim >zapasem< lub na pojazd nisko- bądź zeroemisyjny, który pozwoli swobodnie poruszać się w takich strefach".
Skąd sprowadzamy auta?
W 2025 r. prym wiodły wciąż pojazdy z Niemiec. Nad Wisłę trafiło ich 556 tys. sztuk. Na drugim miejscu znajdowała się Francja (130 tys.), a na trzecim - dość nieoczekiwanie - Stany Zjednoczone. Zza oceanu Polacy sprowadzili prawie 87 tys. aut. Na kolejnych pozycjach znalazły się dość "tradycyjne" kierunki jak Belgia (67 tys.) i Holandia (56 tys.).
Pod względem liczby rejestracji samochodów importowanych prym wiedzie volkswagen golf - 25,5 tys. egzemplarzy, który największą popularnością cieszy się na pomorzu i zachodzie kraju. W województwach łódzkim, mazowieckim, śląskim, małopolskim czy świętokrzyskim liderem jest opel astra. Na ścianie wschodniej - Podlasiu, Podkarpaciu i województwie lubelskim, kierowcy najczęściej sprowadzali w ubiegłym roku z zagranicy audi A4.
Adam Sieńko, dziennikarz WP Finanse i money.pl