Gminy mają dość cwaniactw. Ruszają śmieciowe kontrole
Gminy w Polsce zapowiadają restrykcyjne kontrole dotyczące deklaracji śmieciowych, które mają zweryfikować faktyczną liczbę mieszkańców. Proces ma na celu lepsze gospodarowanie odpadami i sprawiedliwy podział kosztów.
W związku z rosnącymi kosztami wywozu odpadów, wiele gmin zdecydowało się na zwiększenie opłat i bardziej szczegółową weryfikację deklaracji śmieciowych. Przedstawiciele gmin, jak w Jaworznie, angażują różne służby, w tym wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe, do przeprowadzania kontroli. Weryfikacja polega na sprawdzeniu danych w ZUS i skarbówce oraz na zbieraniu informacji od sąsiadów - pisze biznes.interia.pl.
Podwyżki i kontrole
Na przykład w Braniewie od kwietnia obowiązuje nowa stawka wynosząca 63 zł od osoby, podczas gdy wcześniej było to 36 zł. W Godowie i Jaworznie również zauważalny jest wzrost stawek. Zarządzający przypominają, że każda niezgłoszona osoba zwiększa koszty wywozu śmieci. W związku z tym apelują o rzetelne podawanie danych i zgłaszanie koniecznych korekt - czytamy na portalu.
Nie chodzi o to gdzie, ale jak. Dlatego kawa kosztuje euro we Włoszech
W Świdnicy i innych miastach kontrole są prowadzone z wykorzystaniem danych z różnych instytucji. Dotyczą one okresu do 5 lat wstecz. Mieszkańcy, którzy zaniżyli liczbę osób w deklaracjach, mogą zostać zobowiązani do dopłaty należnych kwot z odsetkami.
Rusza fala podwyżek za śmieci
Na podwyżki opłat za śmieci na przełomie 2025 i 2026 r. decyduje się wiele gmin w Polsce. W Opolu od 2026 r. obowiązują nowe opłaty za odpady komunalne: miesięcznie z 28 do 38 zł za osobę, a przy braku segregacji z 56 zł 76 zł. W Bielsku-Białej radni zdecydowali o podniesieniu stawki o około 25 proc., co oznacza wzrost z 28 zł na 35 zł od osoby. Rekordowe podwyżki odczują mieszkańcy Braniewa, którzy od kwietnia mają płacić aż 63 zł od osoby.
Obecnie średnia stawka od osoby wynosi 45 zł. - Prognozuję, że do końca roku w wielu gminach będzie - jak to się mówi - piątka z przodu, bo wiemy też, że gminy dopłacają do systemu, gdyż te koszty są coraz mniej akceptowalne dla mieszkańców - powiedziała w rozmowie z Portalem Samorządowym, Małgorzata Izdebska ze Związku Miast Polskich.
Źródło: biznes.interia.pl, WP Finanse