Kupił auto z salonu. Było używane. Teraz mówi o przestępstwie
Pan Krzysztof twierdzi, że kupiony przez niego samochód nie był tak bezwypadkowy, jak zapewniano. Pojazd miał mieć również "przekręcony" licznik. Mężczyzna złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przed dealera - pisze "Gazeta Wyborcza".
Krzysztof Piotrowski w 2017 r. kupił Mitsubishi Outlandera w warszawskim salonie Auto GT. Auto miało być bezwypadkowe, z jednym właścicielem, w ramach programu Hyundai iBEST. Dodatkowo, pojazd posiadał Certyfikat Jakości Pojazdu od systemu Dekra.
W 2019 r., po kolizji, pan Krzysztof dowiedział się, że samochód uczestniczył w wypadku w 2016 r. Uszkodzenia naprawiono powierzchownie. Co więcej, licznik wskazywał 18 448 km, gdy pan Krzysztof stał się właścicielem pojazdu. - Okazało się jednak, że samochód był intensywnie użytkowany w wypożyczalni. Z dokumentacji dotyczącej historii wypożyczania wynika, że w październiku 2017 r. licznik samochodu wskazywał przebieg 44 310 km - pisze GW.
W poszkiwaniu hitu ferii. Cwierć tysiaca za pluszka w Wiśle
Mężczyzna poinformował o sytuacji Generalnego Dystrybutora Mitsubishi w Polsce, ale jego informacje uznano za niewiarygodne. Złożył również zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Po umorzeniu dochodzenia (prokuratura nie była w stanie ustalić, kiedy doszło do zmiany zapisu wskazań drogomierza) pan Krzysztof w 2025 r. złożył subsydiarny akt oskarżenia przeciwko sprzedawcy auta - pisze "Gazeta Wyborcza".
Rynek motoryzacyjny szykuje się na przełom
Według prognoz Superauto.pl, cytowanych przez money.pl, w 2026 roku sprzedaż nowych pojazdów może sięgnąć 720 tys. sztuk, a ceny transakcyjne spadną o kilka procent dzięki ekspansji marek z Chin i niższym stopom procentowym.
W 2025 roku zarejestrowano 667,6 tys. pojazdów, co stanowiło 8-proc. wzrost względem roku 2024 i pozwoliło pobić historyczny wynik z 1999 roku, wynoszący 640 tys. sztuk.
– Uważam, że rynek nie będzie miał problemów z zachowaniem w 2026 r. dynamiki wzrostu zbliżonej do ubiegłorocznej, tj. 6-8 proc., co oznaczałoby przebicie poziomu 700 tys. rejestracji, a być może dojście do ok. 720 tys. sprzedanych aut – oceniał Bartosz Chojnacki, wiceprezes Superauto.pl.
Źródło: "Gazeta Wyborcza", money.pl