Kupuj plotki, sprzedawaj fakty

Wczorajsze notowania na warszawskim parkiecie rozpoczęły się kolorem czerwonym, ale nie najlepsze otwarcie okazało się sesyjnym minimum.

Popyt bowiem szybko się ujawnił i pomimo niesprzyjających warunków zewnętrznych już w południe mogliśmy obserwować dodatnie wartości indeksu. Po pobudce w USA nastąpiło chwilowe obniżenie lotów, jednak końcówka ponownie należała do byków, dzięki którym sesja zamknęła się niewielkimi wzrostami.

Parkiety europejskie zachowywały się o wiele gorzej. Inwestorzy za naszą zachodnią granicą nie wierzyli w moc planu pomocowego, który miał przedstawić sekretarz skarbu USA Timothy Geithner. Jeżeli podczas ogłaszania poprzednich ośmiu inicjatyw do walki z kryzysem rynek spadał, to dlaczego teraz miałoby być inaczej? Otóż, okazało się, że i tym razem pesymiści mieli rację.

Notowania w USA rozpoczęły się od niewielkich spadków. Trwało wyczekiwanie na wystąpienie Timothy Geithner’a. Gdy sam plan został przedstawiony rozpoczęła się przecena, która trwała aż do samego końca sesji. Indeksy spadły ostatecznie o niemal 5 procent wymazując zyski z ostatnich wzrostów i uświadamiając inwestorom, że rynek wciąż jest bardzo kruchy i podatny na silne korekty.

Warto zatrzymać się nad samym planem, który jednak lepiej nazwać szkicem, gdyż wiele szczegółów w nim nie znajdziemy. W takiej sytuacji nie dziwi reakcja rynku, któremu kazano czekać dzień dłużej na 6-punktowową propozycję. Stworzony ma zostać „zły bank”, ale nie wiadomo jak toksyczne aktywa mają być usuwane z bilansów banków. Banki, które pomyślnie przejdą „stress test” mają otrzymać zastrzyk kapitału, ale nie wiadomo co się stanie z instytucjami, które testu nie przejdą. Fed ma dalej skupować instrumenty zabezpieczonych kredytami konsumpcyjnymi i dla przedsiębiorstw. Szczegóły ostatnich dwóch inicjatyw mają zostać podane później. Chodzi o wsparcie kredytowania małych firm oraz pomoc dla osób zagrożonych utratą domu.

Co gorsza brakowało również wiary w skuteczność podejmowanych działań, co potwierdzała deklaracja, że nowe środki nie zostaną użyte dopóki skuteczność obecnych nie zostanie potwierdzona. Widząc reakcję rynku prezydent Obama i sekretarz skarbu bronili swoich inicjatyw twierdząc, że nie ma czegoś takiego jak magiczna różdżka, która naprawi trudną sytuację. Można powiedzieć, no tak, ale my te słowa już słyszeliśmy dawno temu podczas wystąpienia inaugurującego prezydenturę Obamy i teraz to Panowie czas na szczegóły!

Łukasz Bugaj
Analityk
Xelion. Doradcy Finansowi

Wybrane dla Ciebie
Pierwsze krajowe maliny są już na rynku. Zawrotna cena za kilogram
Pierwsze krajowe maliny są już na rynku. Zawrotna cena za kilogram
Wyglądają jak rowery, ale nimi nie są. Posypały się mandaty
Wyglądają jak rowery, ale nimi nie są. Posypały się mandaty
Energylandia podnosi ceny biletów. Tak drogo jeszcze nie było
Energylandia podnosi ceny biletów. Tak drogo jeszcze nie było
Można już kupić pierwsze polskie szparagi. Znamy cenę
Można już kupić pierwsze polskie szparagi. Znamy cenę
Transport z Chin zatrzymany. Słodycze miały trafić do sprzedaży
Transport z Chin zatrzymany. Słodycze miały trafić do sprzedaży
Zwrot w sprawie spółdzielni. Maksymalne zadłużenie bez zmian
Zwrot w sprawie spółdzielni. Maksymalne zadłużenie bez zmian
Blokował Zakopane. Miasto usuwa słynny "dom w drodze"
Blokował Zakopane. Miasto usuwa słynny "dom w drodze"
Nowa promocja na paliwo u Skolima. Artysta pokazał ceny
Nowa promocja na paliwo u Skolima. Artysta pokazał ceny
ZUS zabiera się za orzecznictwo. Pierwszy etap zmian
ZUS zabiera się za orzecznictwo. Pierwszy etap zmian
"Padliśmy ofiarą spisku". Rodzice podali koszty komunii w 2026 r.
"Padliśmy ofiarą spisku". Rodzice podali koszty komunii w 2026 r.
Ceny paliw 10 kwietnia. Jest nowe obwieszczenie
Ceny paliw 10 kwietnia. Jest nowe obwieszczenie
Za szkody odpowiada posiadacz balkonu. Lepiej nie robić tam składziku
Za szkody odpowiada posiadacz balkonu. Lepiej nie robić tam składziku
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟