I ostrzega: wśród wielu podatkowych absurdów na szczególną uwagę zasługuje ten, z którym borykają się osoby prowadzące tzw. biznes rodzinny. Oto bowiem zatrudniając w firmie narzeczonego czy narzeczoną, wynagrodzenie takiej osoby można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów.
Uprawnienie to znika z chwilą zawarcia małżeństwa. W efekcie przedsiębiorca ponosi wyższe koszty zatrudnienia małżonka niż "partnera życiowego". A "kocia łapa" zyskuje dodatkowy argument "za".