Trwa ładowanie...
d4dpmi9
turystyka

Mądry Polak myśli w maju o kuligu

Jeśli wybierasz się w najbliższym czasie do biura podróży, by wykupić wczasy, możesz przeżyć kilka niespodzianek.

Share
d4dpmi9

Po pierwsze - zobaczysz katalogi z ofertą na najbliższą zimę. Po wtóre - możesz nie mieć wielkiego wyboru na lato, bo zapobiegliwi rodacy o wakacjach 2008 pomyśleli już w listopadzie ubiegłego roku. Wreszcie - być może biuro podróży uprzedzi cię, że tuż przed wyjazdem trzeba będzie dopłacić. Wszystko zależy od cen paliw.

|

d4dpmi9

O pieniądze klienta toczy się teraz ostra gra. Deweloperzy sprzedający mieszkania dodają klientom auto, a sprzedawcy samochodów - wycieczkę w egzotyczne miejsce. Nawet sprzedawcy luksusowych garnków oferują rodzinny weekend w polskich górach. Co robią w tej sytuacji biura podróży?

_ Ceny są na podobnym poziomie jak w ubiegłym roku _ - mówi Grzegorz Chmielewski, szef śląskiego oddziału Polskiej Izby Turystyki w Katowicach. _ Niektórzy być może liczyli na obniżkę ze względu na taniego dolara, jednak trzeba pamiętać, że nie tylko on decyduje o kosztach wypoczynku. _

Największą niewiadomą są ceny baryłki ropy naftowej. Dlatego niektórzy klienci proszeni są w tych dniach przez biuro podróży o dopłacenie do wypoczynku, który zaplanowano w najbliższym miesiącu. Tych, którzy mają wakacje później, uprzedza się, że może dojść do dopłaty. To może być od 100 do nawet 400 zł w przypadku bardziej egzotycznego kierunku.

_ Takie działanie biur podróży jest zgodne z prawem. Ustawa o usługach turystycznych pozwala na podniesienie ceny oferty m.in. z powodu wzrostu cen paliwa _ - tłumaczy Grzegorz Chmielewski. _ Przy większych podwyżkach nikt nie jest w stanie tego udźwignąć, bo odbyłoby się to kosztem całego zarobku biura. _

d4dpmi9

Licząc wakacyjny grosz, warto jednak zwracać uwagę na to, co kryje się za ceną. To prawda, że można dostać o tej samej porze, w tym samym greckim kurorcie ofertę różniącą się kilkuset złotymi. Tyle że hotel będzie miał mniej gwiazdek, odległość od morza będzie wyższa, dostaniemy tylko śniadanie - bez obiadokolacji, a w cenę nie wliczono jeszcze opłaty paliwowej czy lotniskowej.

W tym roku tradycyjnie już Polacy wybierają te same ukochane kierunki: basen Morza Śródziemnego. Turcja, Grecja, Włochy, Hiszpania, Tunezja, ale i Egipt z wypoczynkiem głównie nad Morzem Czerwonym.

_ Coraz więcej osób wybiera także kraje bardzo ciekawe do zwiedzania, a mniej kojarzące się z wypoczynkiem na plaży czy nad basenem. To głównie Jordania, Syria, Izrael, Egipt z piramidami i Doliną Królów, a także Kuba _ - mówi Grzegorz Chmielewski, szef śląskiego oddziału PIT. _ Wciąż nie brak i takich, którzy lecą na Dominikanę, Mauritius, na Wyspy Zielonego Przylądka, do Cancun w Meksyku po wypoczynek na plaży. Każdy bowiem szyje wczasy na własną miarę. _

Pełna egzotyka - obok propozycji wyjazdu w Alpy czy Tatry - znajduje się już w pachnących jeszcze farbą drukarską katalogach na zimę 2008/2009. Kto pierwszy - ten lepszy: ma wybór najlepszego miejsca ze zniżkami sięgającymi 30-40 proc. Pierwsi chętni już o taką okazję pytają. Niewątpliwie Polacy mają więcej pieniędzy do wydania na wakacyjny wypoczynek, a świat się skurczył - więc kusi. Jako nacja lubimy miejsca, gdzie są zabytki, ładne plaże, ciepłe morza, egzotyka, a idealnie jest, gdy można tam dolecieć w cztery godziny. Na taki wypoczynek trzeba w tym roku wydać średnio około 1500-2500 zł za tydzień.
Beata Sypuła
POLSKA Dziennik Zachodni

d4dpmi9

Podziel się opinią

Share
d4dpmi9
d4dpmi9