WAŻNE
TERAZ

Kolejne 57 tys. zł dla minister zdrowia. Szpitalna spółka ciągle jej płaci

Minister chce być Yeti

To nie Yeti, to nasz minister rolnictwa Marek Sawicki na nieformalnym spotkaniu szefów resortów rolnictwa na Węgrzech. Politycy strzelali tam z łuku oraz przebierali się w tradycyjne stroje.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP/EPA | ZSOLT SZIGETVARY

Marek Sawicki na Węgrzech dostał możliwość przebrania się za węgierskiego pasterza. Dostał tradycyjny strój ze skóry - wielki, biały i zapewne niezwykle ciepły. Opasany od stóp do szyi minister wyglądał na bardzo zadowolonego. Pomimo upału w przebraniu z uśmiechem pozował do zdjęć. Niczym z misiem z Krupówek fotografie robili sobie z nimi inni szefowie rolniczych resortów oraz turyści.

Marek Sawicki rozmawiał także z dziennikarzami z Węgier oraz otworzył restaurację na puszcie. Inni ministrowie m.in. strzelali z łuków.

Na Węgrzech nieformalny zjazd rozpoczął się w niedzielę w ramach Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa. Podobne spotkania odbywają się co pół roku, zawsze w kraju który akurat przewodniczy Unii Europejskiej.

Obraz
© (fot. PAP/EPA)

Tym razem na miejsce zjazdu wybrano stepowy region Hortobagy, ok. 180 km od Budapesztu.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!