WAŻNE
TERAZ

Czterech europosłów bez immunitetu. PE zdecydował

Mnóstwo strachu i brak rozstrzygnięć

Cały piątek był podporządkowany tylko jednej informacji, którą był raport z amerykańskiego rynku pracy za ubiegły miesiąc. Od rana wszędzie ekscytowano się wyłącznie tym jakie mogą być dane i jaka będzie rynkowa reakcja na odczyty.

Paweł Cymcyk, analityk A-Z Finanse
Źródło zdjęć: © A-Z Finanse

Ogólnoświatowa atmosfera napięcia udzieliła się też naszemu WIG20, na którym handel do momentu publikacji był wręcz kosmetyczny. Popyt chciał ten wewnętrzny impas wykorzystać i bazując na minimalnych wzrostach niemieckiego parkietu próbował profilaktycznie podnieść indeks by mieć lepszy punkt odniesienia na dane, ale nic konkretnego z tego nie wyszło.

Kiedy w końcu o 14:30 wszystko stało się jasne inwestorzy trochę spanikowali. Wszystkie europejskie parkiety momentalnie spadły o 1 proc., bo co prawda spodziewali się niezbyt dobrych informacji, ale to co dostali trudno nazwać inaczej niż obrazem słabości. Przechodząc do konkretów spadek miejsc pacy w sektorze pozarolnicznym w USA sięgnął 131 tysięcy a oczekiwano utraty tylko 65 tysięcy. Technicznie wynikało to ze zmniejszenia zatrudnienia rządowego, które spadło o 202 tysiące osób, bo już sektor prywatny poradził sobie całkiem nieźle zwiększając zatrudnienie o 71 tysięcy osób.

Biorąc te rozbite dane pod uwagę widać, że środowy raport ADP był nawet dość blisko prawdy pokazując wzrost prywatnego zatrudnienia o 42 tysiące. Co więcej gdyby wyłączyć osoby zatrudnione (przez rząd) przy narodowym spisie powszechnym w USA to zatrudnienie wzrosło by o 12 tysięcy. Słaba nie była też aż tak bardzo oficjalna stopa bezrobocia, która utrzymała się na poziome 9,5 proc., chociaż moim zdaniem ważniejsze było to, że w realnym ujęciu biorącym pod uwagę wszystkich obywateli Stanów bez zatrudnienia liczba bezrobotnych pozostała przy 16,5 proc.

Skąd więc pojawiła się taka paniczna reakcja rynków? W znacznej części wynikała ona z korekty danych z poprzednich miesięcy. Wszystkie zmiany były poprawkami „w dół”, więc naturalnie rynek obawia się, że i te słabe informacje będą obniżone. Kolejnymi powodami wyprzedaży były momentalna ucieczka kapitałów w obligacje amerykańskie oraz wzmocnienie euro. Takie ruchy po słabych danych wprost pokazują myślenie giełdowych graczy – są przekonani, że FED na swoim kolejnym posiedzeniu wpakuje w gospodarkę kolejny pakiet stymulacyjny i będzie skupował obligacje dostarczając płynności. Ile w tym faktów, a ile plotek będziemy wiedzieć już w przyszłym tygodniu po posiedzeniu Rezerwy Federalnej.

Choć klimat nie sprzyjał i podaż po danych zdobyła sporą przewagę straciła ją całkowicie w ostatnich 30 minutach. Ewidentnie na rynek w tym momencie wkroczył szybki kapitał, który obstawił dobre zakończenie sesji w USA i momentalne opuszczenie parkietu w poniedziałkowy poranek. Wygląda jednak, że się sporo przeliczył, bo sesja w USA po zamknięciu naszego rynku wcale nie prezentuje się dobrze. Jeżeli Amerykanie nie dadzą rady odrobić strat to początek kolejnego tygodnia będzie przeciwnością ostatniego poniedziałku w którym wybiliśmy się z miesięcznego trendu bocznego.

Paweł Cymcyk
A-Z Finanse

Wybrane dla Ciebie
Zakaz papierosów w europejskim kraju. Oni już nigdy nie zapalą
Zakaz papierosów w europejskim kraju. Oni już nigdy nie zapalą
Wyjechali z Polski na emeryturę do Tajlandii. Tyle wydają miesięcznie
Wyjechali z Polski na emeryturę do Tajlandii. Tyle wydają miesięcznie
Polaków nie stać na leczenie. Z tych zabiegów rezygnują najczęściej
Polaków nie stać na leczenie. Z tych zabiegów rezygnują najczęściej
Papryka z wkładką. Niepokojące wyniki badań
Papryka z wkładką. Niepokojące wyniki badań
Prawie milion Polaków ma prawo do 20 tys. zł. Czas zerknąć do szuflady
Prawie milion Polaków ma prawo do 20 tys. zł. Czas zerknąć do szuflady
Pociągi wjeżdżają wolniej do Gdańska. PKP obawia się katastrofy
Pociągi wjeżdżają wolniej do Gdańska. PKP obawia się katastrofy
Płacą za butelki trzy razy? Mówi o realiach systemu kaucyjnego
Płacą za butelki trzy razy? Mówi o realiach systemu kaucyjnego
Zarobki położnych w Polsce. Oto ile dostają "na rękę"
Zarobki położnych w Polsce. Oto ile dostają "na rękę"
600 zł/kg. Służby tropią handel tymi grzybami. Kary są ogromne
600 zł/kg. Służby tropią handel tymi grzybami. Kary są ogromne
To nie urzędnicy. To oszuści. Uwaga na nowy przekręt
To nie urzędnicy. To oszuści. Uwaga na nowy przekręt
Pasibus w ogniu krytyki po zbiórce Łatwoganga. Teraz się tłumaczy
Pasibus w ogniu krytyki po zbiórce Łatwoganga. Teraz się tłumaczy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟