Monstrualna inwestycja. To jedyny tego typu obiekt na świecie
Tunel Seikan w północnej Japonii to najdłuższy na świecie tego typu podmorski obiekt. Kosztował ok. 5,2 mld funtów i łączy wyspy Honsiu i Hokkaido.
Pod powierzchnią lodowatych wód północnej Japonii rozciąga się jeden z najbardziej ambitnych projektów inżynieryjnych wszech czasów. Tunel Seikan, o długości 53,8 km, jest największym podwodnym tunelem kolejowym i stanowi trwałe połączenie między główną wyspą Japonii, Honsiu, a północną wyspą Hokkaido. Aż 23,3 km tego tunelu biegnie bezpośrednio pod dnem cieśniny Tsugaru, a pociągi poruszają się na głębokości ok. 100 m poniżej poziomu morza.
W poszkiwaniu hitu ferii. Cwierć tysiaca za pluszka w Wiśle
Projekt oficjalnie otwarty został w marcu 1988 r. Koszt budowy wyniósł ok. 5,2 miliarda funtów - blisko dwadzieścia razy więcej od pierwotnego budżetu. Idea trwałego połączenia obu wysp zrodziła się na początku XX wieku, ale nabrała rozpędu po tragicznym wypadku promowym w 1954 r., kiedy tajfun zatopił pięć jednostek, powodując śmierć ponad 1400 osób.
Pod powierzchnią morza zbudowano również dwie podziemne stacje: Tappi-Kaitei po stronie Honsiu i Yoshioka-Kaitei na Hokkaido, które pełnią funkcje awaryjne. Obecnie tunel obsługuje zarówno szybkie pociągi Shinkansen, jak i transport towarowy, stanowiąc kluczową część japońskiej sieci kolejowej.
Najdłuższe tunele kolejowe na świecie
Wśród tuneli o największej długości znajduje się Guadarrama w Hiszpanii, który ma 28 kilometrów i został zbudowany na trasie szybkiej kolei Madryt-Valladolid. Jeszcze dłuższy jest tunel Lötschberg w Szwajcarii, który ma 34,6 kilometra i został otwarty w 2007 roku.
Wśród najdłuższych tuneli kolejowych wymienić łączący Francję i Wielką Brytanię Eurotunel o długości 50 kilometrów, a także otwarty w 2016 r. tunel Świętego Gotarda. Ten ostatni ma 57,1 km długości, a w najgłębszym miejscu - 2,3 km. Budowa pochłonęła ok. 12 mld dolarów i była częścią wartego 23 mld USD projektu mającego na celu przyspieszenie ruchu kolejowego - zarówno pasażerskiego jak i towarowego - przez Alpy szwajcarskie.
Źródło: Express, WP Turystyka, WP Finanse