Nadzieja na specjalistów

Młodzi lekarze wyjeżdżają na zachód. W szpitalach i poradniach specjalistycznych zaczyna ich brakować. Nadzieją są specjaliści zza wschodniej granicy. Jednak, żeby lekarz z Ukrainy, czy Białorusi mógł szukać pracy w Polsce, musi spełnić wymogi Ministerstwa Zdrowia. Zapału wystarcza przede wszystkim tym, którzy Polskę traktują jako tymczasowe miejsce pobytu.

Obraz

- Nie mamy wielkich szans na stałe zatrudnienie takich osób - mówi Daniel Siedliński, lekarz domowy. - Czas tutaj będzie dla nich inwestycją. Potem pojadą dalej, do Anglii, Irlandii, Australii. Tu nie jest im łatwo. Tam będą mieli godziwe wynagrodzenie i warunki pracy. Ale przynajmniej przez rok, czy dwa będziemy mogli skorzystać z ich wiedzy i zaspokoić braki. Pod warunkiem, że ułatwimy im pobyt tutaj. Chętnych do pracy w Polsce nie brakuje. Nie wszyscy jednak są w stanie spełnić wymagania. - Lekarze z krajów spoza Unii Europejskiej mogą podjąć u nas pracę jeśli spełnią określone warunki - mówi Jan Bondar, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia. - Muszą mieć zgodę wojewody na podjęcie pracy oraz odpowiednie kwalifikacje. Skończone studia medyczne, odbyty staż i praktykę. Otrzymać prawo wykonywania zawodu. Oczywiście muszą także zdać egzamin z języka polskiego.

Jednym z pierwszych legalnie pracujących w Słupsku lekarzy jest Taras Stetsko z Ukrainy. - Początki były trudne - mówi Stetsko z oddziału chirurgii onkologicznej słupskiego szpitala. - Po przyjeździe do Polski musiałem zdać szereg egzaminów. Z orzecznictwa, etyki lekarskiej, uzyskać prawo wykonywania zawodu (najpierw otrzymałem je tylko na rok, dopiero potem na stałe), nauczyć się języka. Tymczasem brak lekarzy (onkologów, internistów, kardiologów, okulistów)
doskwiera przede wszystkim pacjentom. - Trudno powiedzieć ilu lekarzy brakuje - mówi Maciej Pasieka dyrektor Okręgowej Izby Lekarskiej w Słupsku. - To jest bardzo trudne do wyliczenia. Możemy mówić o kilkunastu, kilkudziesięciu specjalistach w różnych dziedzinach medycyny. Zapotrzebowanie jest. Wystarczy spojrzeć na kolejki. Do niektórych lekarzy czeka się 4 -6 miesięcy. Do sprawy wrócimy.

Katarzyna Kwiatek

Wybrane dla Ciebie
Największy błąd przy dawaniu napiwków. To jak policzek dla kelnera
Największy błąd przy dawaniu napiwków. To jak policzek dla kelnera
To koniec ePUAP. Oto nowe metody komunikacji z ZUS-em
To koniec ePUAP. Oto nowe metody komunikacji z ZUS-em
Irańska rakieta uderzyła w statek. Na nim dwa tytuły płynące do Stanów
Irańska rakieta uderzyła w statek. Na nim dwa tytuły płynące do Stanów
Nalot policji na zakłady pracy w trzech województwach. Co wykryli?
Nalot policji na zakłady pracy w trzech województwach. Co wykryli?
Tajemnicza śmierć rolnika z Kosakowa. Sąd decyduje ws. śledztwa
Tajemnicza śmierć rolnika z Kosakowa. Sąd decyduje ws. śledztwa
Sprzedawcy udawali klientów? Związek deweloperów zabrał głos
Sprzedawcy udawali klientów? Związek deweloperów zabrał głos
Incydent na lotnisku Chopina. "Pasażer zaczął uciekać"
Incydent na lotnisku Chopina. "Pasażer zaczął uciekać"
"To skandal". Wpuściła go do sklepu na interwencję. Zwolnili ją z pracy
"To skandal". Wpuściła go do sklepu na interwencję. Zwolnili ją z pracy
Ile dać w kopercie na komunię? Polacy zabrali głos
Ile dać w kopercie na komunię? Polacy zabrali głos
Polacy uważają się za klasę średnią. Ich zarobki mówią co innego
Polacy uważają się za klasę średnią. Ich zarobki mówią co innego
Kiedy otwarcie Dino na Wilanowie? To usłyszeliśmy na infolinii
Kiedy otwarcie Dino na Wilanowie? To usłyszeliśmy na infolinii
"Skandal w Dino". Zwolnili ją z pracy. Wcześniej wpuściła posła
"Skandal w Dino". Zwolnili ją z pracy. Wcześniej wpuściła posła
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟