Miesięczna stawka abonamentu w Niemczech wynosi od początku tego roku niemal 18 euro miesięcznie, czyli ponad 75 zł. Jedną trzecią tego muszą zapłacić osoby głuchonieme - informuje "Rzeczpospolita".
Społeczeństwo sprzeciwia się nowym zasadom, które obowiązkiem zapłaty abonamentu obłożyły wszystkich, bez względu na to, czy korzystają z radia i telewizji czy nie. Do Trybunału Konstytucyjnego płyną skargi na niezgodność przepisów z konstytucją. Jednocześnie obywatele ślą listy protestacyjne do polityków i zapowiadają bojkot nowej opłaty. Również miasto Kolonia ogłosiło publicznie, że nie będzie respektować nowych przepisów.
Na zmiany w abonamencie narzekają również firmy. Rossmann według nowych zasad musi zapłacić pięć razy więcej niż wcześniej, a jedna ze spółek niemieckich kolei aż szesnaście razy więcej.
Sceptycyzm Niemców budzą też sposoby wydatkowania publicznych pieniędzy. - Dowiadujemy się, że niektórzy prezenterzy sportowi zarabiają 900 tys. euro rocznie, a jeden z dziennikarskich celebrytów Günther Jauch dostaje rocznie 10 mln euro za cotygodniowy program publicystyczny - mówi adwokat Sacha Giller reprezentujący stowarzyszenie przeciwników nowych regulacji. Nie jest również przekonany, czy pierwszy program ARD powinien wydawać 27 proc. budżetu na koszty transmisji sportowych.