Niemcy szturmują stacje w Świnoujściu. Miasto apeluje o limity
Po wzroście cen paliw w Niemczech, wywołanym wojną w Iranie, kierowcy masowo tankują w Polsce. Kilka stacji benzynowych w Świnoujściu musiało nawet tymczasowo zamknąć działalność, ponieważ wyprzedały zapasy. Prezydent miasta apeluje o wprowadzenie limitów.
Jak donosi "Bild", różnice cen są znaczące. W środę rano litr oleju napędowego w niemieckim Heringsdorfie kosztował około 2,07 euro, czyli ponad 8,80 zł. Tymczasem w pobliskim Świnoujściu cena diesla wynosiła około 5,88 zł za litr.
Podobnie wygląda sytuacja z benzyną. W Polsce kosztowała ona około 5,66 zł, podczas gdy po niemieckiej stronie granicy trzeba było zapłacić około 2,10 euro, czyli niemal 9 zł. Oznacza to, że tankując 50 litrów paliwa w Polsce, kierowca z Niemiec może zaoszczędzić ponad 30 euro, czyli około 130 zł.
"Dla mnie to szok". Polacy wprost o cenach paliw
Prezydent Świnoujścia reaguje
Tak duże oszczędności przyciągają coraz więcej kierowców z Niemiec. Jednak rosnący ruch na stacjach benzynowych w Świnoujściu zaczyna powodować poważne problemy. Jak podaje "Bild", w niektórych miejscach dochodzi nawet do sporów przy dystrybutorach, a lokalne stacje odnotowują braki paliwa.
Joanna Agatowska, prezydent Świnoujścia, podejmuje zdecydowane działania. W odpowiedzi na zapytanie "Bilda" informuje: "Nie chodzi już tylko o to, że benzyna jest droga, ale o brak dostępności paliwa".
Rzecznik Urzędu Miasta Świnoujście, Wojciech Basałygo, potwierdza, że od ostatniego weekendu stacje benzynowe w mieście przeżywają prawdziwe oblężenie. Zdecydowaną większość klientów stanowią kierowcy z Niemiec, dla których paliwo po polskiej stronie wyspy Uznam jest średnio o ponad 2 zł tańsze na każdym litrze.
– Niemcy zawsze tankują do pełna, ale teraz dodatkowo napełniają kanistry kilkudziesięcioma litrami – mówił rzecznik.
Miasto apeluje o limity
Władze miasta reagują na sytuację. Prezydent Agatowska zaapelowała do właścicieli stacji benzynowych o wprowadzenie ograniczeń w sprzedaży paliwa do kanistrów — maksymalnie do 20 litrów na osobę.
– Musimy przede wszystkim zapewnić nieprzerwane dostawy dla naszych mieszkańców i przedsiębiorstw miejskich. Poproszę również służby transgraniczne o egzekwowanie przepisów dotyczących ograniczeń ilościowych w transporcie paliwa z Polski do Niemiec — dodała.
Źródło: "Bild"