Nowa metoda kradzieży z konta. Chodzi o popularną płatność
Nowy sposób kradzieży z konta. Oszuści używają przelewów BLIK na numer telefonu, aby oszukać nieświadomych użytkowników. Chodzi o podstawienie fałszywego numeru, co kończy się żądaniem zwrotu pieniędzy. Oto jak wygląd dokładnie ten przekręt.
Ta metoda wyłudzeń polega na przesyłaniu pieniędzy na telefon losowej osoby, po czym oszusty nawiązują kontakt z prośbą o przelanie środków z powrotem, twierdząc, że doszło do pomyłki. Mechanizm ten bazuje na zaufaniu użytkowników do przelewów BLIK na numer telefonu.
Oszustwa na BLIK
Biuro prasowe BLIK zapewnia, że usługa jest bezpieczna, o ile stosuje się odpowiednie środki ostrożności. Często takie oszustwa zaczynają się od fałszywych ofert sprzedaży w internecie, gdzie użytkownicy otrzymują nieprawidłowy numer telefonu do wykonania przelewu. Po zrealizowaniu płatności, oszuści, udając zaniepokojenie, proszą o zwrot pieniędzy na inny numer, posługując się przekonującymi historiami.
Nalot służb w trzech województwach. Gang zatrudniał na lewo migrantów
Osoby, które niespodziewanie otrzymały pieniądze, powinny bezzwłocznie skontaktować się z bankiem i unikać zwracania środków na numery podane przez potencjalnych oszustów.
Nie jest to jedyna forma oszustwa; jak informuje portal money.pl, istnieją również przypadki podszywania się pod Ministerstwo Finansów. Oszuści, za pomocą fałszywych SMS-ów, próbują zastraszyć użytkowników wizją egzekucji komorniczej za rzekomo niezapłacone podatki.
BLIK zabrał głos
Oszustwa te przybierają formę SMS-ów wysyłanych z nadpisu WINDK_GOVPL, zawierających link do strony podszywającej się pod Ministerstwo Finansów. Po kliknięciu w link użytkownicy widzą fałszywe powiadomienia o zadłużeniu podatkowym oraz „groźbę” wszczęcia procedur komorniczych — opisuje problem serwis money.pl.
BLIK podkreśla, że przelewy na telefon są bezpiecznym sposobem przeprowadzania transakcji między rachunkami bankowymi, dającym użytkownikom pełną kontrolę nad swoimi finansami. W przypadku omyłkowego przelewu, zaleca się natychmiastowy kontakt z bankiem, aby odzyskać pieniądze lub bezpiecznie zwrócić je w przypadku błędu nadawcy — przekazuje biuro prasowe BLIK.
Rzeczni finansowy też ostrzega
Rzecznik tłumaczy, że takie działanie naraża odbiorcę przelewu na ryzyko mimowolnego udziału w przestępstwie. Jeśli odbiorca przekaże otrzymane pieniądze z powrotem, może zostać poproszony o złożenie wyjaśnień na policji lub w prokuraturze.
Jeśli otrzymamy nieoczekiwany przelew, nie zwracamy go nadawcy, a przede wszystkim nie dokonujemy przelewu na inne wskazane konto. Najbezpieczniejszą opcją jest poproszenie nadawcy o kontakt ze swoim bankiem i poinformowanie o omyłkowym przelewie. Wówczas to bank zwróci się do nas z prośbą o zwrot środków i to do banku będziemy dokonywać zwrotu - wskazuje Dawid Rapkiewicz, Dyrektor Departamentu Klienta Rynku Bankowego i Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego, cytowany w komunikacie.
Procedura bankowa zapewnia bezpieczeństwo zarówno danych osobowych, jak i środków finansowych. Dzięki jej zastosowaniu pieniądze trafiają na specjalny rachunek techniczny, a odbiorca omyłkowego przelewu nie ujawnia swoich informacji osobom trzecim i nie ponosi kosztów transakcji zwrotnej.
Rzecznik apeluje, by pod żadnym pozorem nie ulegać emocjom, presji ani groźbom ze strony kontaktującego się "nadawcy".
Źródło: WP Finanse