Nowa usługa Żabki budzi wątpliwości. Rusza pilotaż
Żabka i PKO BP ruszają z testami Żappka Pay. W nowej usłudze klienci dostaną kartę z limitem kredytowym, którą zapłacą także za alkohol i papierosy. Pomysł budzi wątpliwości części internautów i ekspertów od uzależnień.
Podpisanie umowy między gigantami rozpoczyna etap testowania nowej usługi dostępnej w specjalnej sekcji aplikacji pod nazwą Żappka Pay. W pilotażu, który rusza niebawem, wybrani użytkownicy Żabki otrzymają możliwość skorzystania z pierwszego oferowanego rozwiązania, czyli karty płatniczej z limitem kredytowym. Podmiotem odpowiedzialnym za technologię płatniczą jest Visa, a za wydanie karty - Planet Pay.
W ramach płatności odroczonych realizowanych w Żabce z udziałem banku PKO BP będzie można również kupić alkohol i papierosy. To zrodziło pytania niektórych internautów i ekspertów.
Rower wart 1 mln zł. Polak robi je w Białymstoku
W Polsce bowiem ustawowo (reguluje to ustawa o wychowaniu w trzeźwości) zakazana jest sprzedaż alkoholu na kredyt. Kiedy pytamy Żabkę, czy ich nowe rozwiązanie nie umożliwia przypadkiem takiego zakupu, to w odpowiedzi czytamy:
Żappka Pay nie umożliwia zakupu alkoholu na kredyt w rozumieniu ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Usługa działa na zasadzie karty płatniczej z limitem kredytowym - sprzedawca otrzymuje zapłatę w momencie transakcji, a zakup zostaje w pełni rozliczony, niezależnie od tego, czego dotyczy. Model ten jest tożsamy z płatnością dowolną kartą kredytową, a taki instrument nie stanowi sprzedaży "na kredyt" w rozumieniu powyższej ustawy - pisze w odpowiedzi na nasze pytania Biuro Prasowe Żabki.
PKO BP także traktuje ten pomysł jako zwykłą ofertę, jak czytamy w odpowiedzi przesłanej WP Finanse:
Rozwiązanie ma charakter usługi płatniczej i finansowej świadczonej przez bank, a nie kredytowania konkretnego zakupu. Celem jest wdrożenie rozwiązania opartego na doświadczeniach klientów związanych z korzystaniem z kart płatniczych oraz usług odroczonych płatności dostępnych na rynku. Takie podejście jest spójne ze stosowanymi rozwiązaniami na rynku - klienci od lat mogą dokonywać zakupu dowolnych produktów, korzystając z kart kredytowych czy limitów odnawialnych oferowanych przez banki.
Choć sklep i bank podkreślają, że ma to być zwykła karta kredytowa, to jednak działająca w ekosystemie programu lojalnościowego Żabki. A zatem z dostępem m.in. do promocji ilościowych alkoholu.
Żabka nie ujawnia, ile procent wartości jej sprzedaży stanowi alkohol. Z dostępnych publicznie danych wynika natomiast, że alkohol odpowiada za ok. 17-18 proc. transakcji, a alkohol i papierosy razem za ok. 20 proc. liczby transakcji.
"Zaniepokojenie" Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom
Poprosiliśmy o komentarz Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. W odpowiedzi czytamy:
Wskazujemy, iż na razie KCPU ma za mało informacji, aby jednoznacznie stwierdzić, czy zaproponowana przez Żabkę we współpracy z PKO opcja płatności odroczonych będzie sprzeczna z ustawą. Wyrażamy jednak swoje zaniepokojenie w związku z tym pomysłem. Sprzedaż napojów alkoholowych została objęta szeregiem rygorystycznych wymogów, aby spełniać cel ustawowy, jakim jest wychowanie w trzeźwości i przeciwdziałanie alkoholizmowi. Możliwość dokonywania zakupu napojów alkoholowych na kredyt, przy pomocy płatności odroczonych, byłaby znacznym ułatwieniem i z dużą pewnością zwiększyłaby dostępność alkoholu, jak i ilość jego spożycia, co byłoby sprzeczne z celem ustawodawcy, a przy tym może wypełniać dyspozycję art. 43 ustawy (w tym wypadku sprzedaż alkoholu na kredyt jest karalna - red.) - przekazała WP Finanse dyrektor Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom dr n. med. Bogusława Bukowska.
Z kolei terapeuta Błażej Gawroński, wieloletni dyrektor Miejskiego Zespołu Profilaktyki i Terapii Uzależnień w Olsztynie, wskazuje na inny aspekt tej sprawy.
- W ramach karty kredytowej taka transakcja jest dopuszczalna, oczywiście pod warunkiem pełnoletności. Prawnie takie rozwiązanie jest dozwolone, ale moralnie budzi poważne wątpliwości, bo może być odbierane jako zachęcanie, a wręcz ułatwianie zakupu produktu, który powinien podlegać zdecydowanym ograniczeniom. Z całą pewnością taki pomysł można też odczytywać jako formę promocji alkoholu. Na dziś jednak, z prawnego punktu widzenia, jest to rozwiązanie trudne do podważenia - komentuje dla WP Finanse terapeuta Gawroński.
Michał Krawiel, dziennikarz WP Finanse i money.pl