Nowy rok = nowe nadzieje

Po długim pięciodniowym odpoczynku dziś rusza handel na warszawskim parkiecie.

Obraz
Źródło zdjęć: © A-Z Finanse

Po długim pięciodniowym odpoczynku dziś rusza handel na warszawskim parkiecie.

W nowym roku będzie to pierwsza sesja, która ma szansę przejść do historii jako bardzo dobre rozpoczęcie 2009 roku. Wynika to z faktu, że w piątek kiedy GPW nie pracowała główne europejskie i amerykańskie parkiety działały i wszystkie zanotowały spore zwyżki. Ruch na nich nie był imponujący pod względem obrotów, ale patrząc na indeksy można być pod wrażeniem. Wzrosty sięgnęły 3-4 procent. Przy braku impulsów z gospodarek i spółek trzeba takie rozpoczęcie uznać przynajmniej za zwiastun dużych nadziei pokładanych w nowym roku. Niektórzy inwestorzy zdają się wierzyć, że zmiana kalendarza przyniesie też zmianę sytuacji ekonomicznej i w tym upatrują szanse na dalsze wzrosty. Astrologiczne teorie rzadko się jednak sprawdzają na rynkach finansowych.

Mimo to uważam, że dzisiejsza sesja powinna zakończyć się wzrostami. Patrząc na ostatnie robocze pięć dni giełd można powiedzieć, że mamy sporo do odrobienia. W tym czasie amerykański S&P500 i niemiecki DAX zwyżkowały o ponad 7 procent w przeciwieństwie do krajowego WIG20, który w tym okresie nie zmienił się.

Ważniejszy jest jednak cały nadchodzący tydzień, ponieważ dopiero po jego zakończeniu rozpocznie się analizowanie syndromu „nowego roku”. Utworzony w ostatnich dniach wysoki punkt odniesienia nie będzie pomagać bykom. Niewykluczone nawet, że już dziś na Zachodzie zobaczymy przez to zachowawczy handel i częściową realizację zysków. Jeżeli krajowy rynek będzie bezkrytycznie podążał tym tropem będzie to sygnał jego wyjątkowej słabości.

Dla dodatkowych emocji tydzień jest pełen danych makro z Europy oraz USA. Prognozy większości z nich są fatalne, co daje miejsce na pozytywną niespodziankę, ale rynki dane traktują tak wybiórczo i krótkoterminowo, że budowanie scenariuszy w oparciu o nie mija się z celem. Wciąż obowiązujący jest trend boczny, który ma szansę się zakończyć najwcześniej dopiero w połowie stycznia.

Paweł Cymcyk
analityk
A-Z Finanse

Wybrane dla Ciebie
Pasibus w ogniu krytyki po zbiórce Łatwoganga. Teraz się tłumaczy
Pasibus w ogniu krytyki po zbiórce Łatwoganga. Teraz się tłumaczy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Nowi królowie rynku pracy. Wyciągają ponad 30 tys. zł miesięcznie
Nowi królowie rynku pracy. Wyciągają ponad 30 tys. zł miesięcznie
"Można sobie zrobić krzywdę". Tu sprzedają przeterminowaną żywność
"Można sobie zrobić krzywdę". Tu sprzedają przeterminowaną żywność
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "Skandal"
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "Skandal"
Kryzys u giganta sportowego. Zwolni 1400 osób w ciągu dwóch lat
Kryzys u giganta sportowego. Zwolni 1400 osób w ciągu dwóch lat
Poskarżyli się na system kaucyjny w Żabce. "Automaty nie działają"
Poskarżyli się na system kaucyjny w Żabce. "Automaty nie działają"
Mit miliona dolarów. To opłaci się bardziej na emeryturze
Mit miliona dolarów. To opłaci się bardziej na emeryturze
Chcą sprawdzać liczbę osób pod jednym adresem. Będą zmiany w programie
Chcą sprawdzać liczbę osób pod jednym adresem. Będą zmiany w programie
Rolnicy boją się pozwów o smród. Piszą listy do gmin
Rolnicy boją się pozwów o smród. Piszą listy do gmin
Ile trzeba mieć oszczędności, by żyć z odsetek? Oto kwota
Ile trzeba mieć oszczędności, by żyć z odsetek? Oto kwota
Nie rozbił kumulacji, a wygrał w Eurojackpot. Oto gdzie kupił los
Nie rozbił kumulacji, a wygrał w Eurojackpot. Oto gdzie kupił los
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯