Atak zimy. Polacy rzucili się na jedną rzecz. Znika w mgnieniu oka
Niespodziewany atak zimy sprawił, że Polacy masowo poszukują sanek. Na portalach takich jak OLX i Allegro oferty sprzedaży szybko znikają.
Zima zaskoczyła wielu Polaków, przynosząc obfite opady śniegu. Dla dzieci to doskonała okazja do zabawy na świeżym powietrzu. Z tego powodu na portalach sprzedażowych dużą popularnością cieszą się sanki oraz inne akcesoria do zjeżdżania, takie jak "jabłuszka".
Na OLX można znaleźć ponad 25 stron z ogłoszeniami dotyczącymi sanek z różnych zakątków Polski. W ofercie są produkty drewniane, plastikowe i podwójne, pasujące dla dwójki dzieci. Ceny zaczynają się od 30 złotych, a średnio wynoszą w granicach 80-100 złotych.
Dino w Polsce jak Lidl w Niemczech. Oto co łączy te dwie sieci
Nie brakuje także droższych ofert. Za sanki podwójne trzeba wydać nawet 300 zł, a za model z kierownicą - 150 zł.
Niemniej jednak, trzeba się spieszyć, bo oferty znikają błyskawicznie, często oznaczone jako "nieaktualne" tuż po kliknięciu.
Podobny trend obserwuje się na lokalnych grupach sprzedażowych na Facebooku. Wielu użytkowników poszukuje sanek do zakupu lub wypożyczenia na krótki czas.
Boom w 2021 r.
Obecne ceny są jednak i tak dużo niższe, niż w czasie boomu z 2021 r. Wówczas nabywców znajdowały nawet sanki za 400 zł. Standardowe, drewniane modele potrafiły być oferowane w cenach zbliżających się do 300 zł.
Jak tłumaczyła wówczas money.pl Katarzyna Jędrachowicz z serwisu Ceneo, bazując na zapytaniach klientów w wyszukiwarce cen, w momentach wielkich opadów śniegu zapytań jest najwięcej.