Okuninka - miasteczko krokodyla

Diabelski młyn, tłumy plażowiczów, głośna muzyka i zapach ryby z frytkami, a do tego legenda o krokodylu i czyste jezioro - tak wygląda Okuninka. Letniskowa imprezownia na Lubelszczyźnie, tuż przy granicy z Białorusią. Miejscowi opowiadają przyjezdnym historię o krokodylu, który w latach 90. miał uciec z zoo i był widziany nad tutejszym Jeziorem Białym. - Podobno kiedyś zostawił kości po kurczaku na plaży - mówi Paweł Piskała, właściciel jednego z tamtejszych barów. Dziś krokodyl jest niejako maskotką miejscowości i motywem przewodnim, co widać na straganach i w punktach obsługi. Okuninka jest znana też z tego, że można się tam wieczorami pobawić w dyskotekach. - Jest to rozrywkowa miejscowość, to na pewno - mówi Paweł Piskała.

Więcej wideo
"Jest bardzo drogo". Oto co się dzieje na stacjach paliw 1 lipca"Jest bardzo drogo". Oto co się dzieje na stacjach paliw 1 lipca
Największa zmora butelkomatów? "Codziennie jest to samo"Największa zmora butelkomatów? "Codziennie jest to samo"
Upadek North Fish. Sołowow wyjaśnia przyczynyUpadek North Fish. Sołowow wyjaśnia przyczyny
Przez smród nie mogą wyjść na dwór. Afera wokół mleczarniPrzez smród nie mogą wyjść na dwór. Afera wokół mleczarni
Auta w specjalnym pomieszczeniu. Byliśmy na granicy z RosjąAuta w specjalnym pomieszczeniu. Byliśmy na granicy z Rosją
Przewrócił stare dęby koparkami. W gminie wrze. Burmistrz zabrał głosPrzewrócił stare dęby koparkami. W gminie wrze. Burmistrz zabrał głos
Hotel Gołębiewski. 1500 zł za noc to nie wszystko. Oto reszta cenHotel Gołębiewski. 1500 zł za noc to nie wszystko. Oto reszta cen
Wybrane dla Ciebie