Okuninka - miasteczko krokodyla

Diabelski młyn, tłumy plażowiczów, głośna muzyka i zapach ryby z frytkami, a do tego legenda o krokodylu i czyste jezioro - tak wygląda Okuninka. Letniskowa imprezownia na Lubelszczyźnie, tuż przy granicy z Białorusią. Miejscowi opowiadają przyjezdnym historię o krokodylu, który w latach 90. miał uciec z zoo i był widziany nad tutejszym Jeziorem Białym. - Podobno kiedyś zostawił kości po kurczaku na plaży - mówi Paweł Piskała, właściciel jednego z tamtejszych barów. Dziś krokodyl jest niejako maskotką miejscowości i motywem przewodnim, co widać na straganach i w punktach obsługi. Okuninka jest znana też z tego, że można się tam wieczorami pobawić w dyskotekach. - Jest to rozrywkowa miejscowość, to na pewno - mówi Paweł Piskała.

Więcej wideo
Polacy o pracy i emeryturze. "Od nieróbstwa się w głowie przewraca"Polacy o pracy i emeryturze. "Od nieróbstwa się w głowie przewraca"
Eksmisja na Osiedlu Maltańskim. Wiącek: bulwersujące, co się stałoEksmisja na Osiedlu Maltańskim. Wiącek: bulwersujące, co się stało
Ceny wystrzeliły. "Paliwo nie powinno tyle kosztować"Ceny wystrzeliły. "Paliwo nie powinno tyle kosztować"
Nauczyciele wściekli na rząd. „Obiecali 15 proc., dali tylko 3”Nauczyciele wściekli na rząd. „Obiecali 15 proc., dali tylko 3”
Król Latino z audiencją u polskiego prezydenta. To mówią w JuracieKról Latino z audiencją u polskiego prezydenta. To mówią w Juracie
"Będziemy stratni". Górale wściekli na zmiany pod Morskim Okiem"Będziemy stratni". Górale wściekli na zmiany pod Morskim Okiem
Przyniósł butelki. Z pieniędzy nici. Tak Polacy tracą na kaucjachPrzyniósł butelki. Z pieniędzy nici. Tak Polacy tracą na kaucjach
Wybrane dla Ciebie