Ostry finisz na GPW

Dzisiejsza sesja wyglądała na tak spokojną i nudną, że końcowy komentarz można było pisać zaraz po powrocie z lunchu. Nieoczekiwanie w ostatnim kwadransie notowań WIG20 podciągnięto o 2,5 proc.

Obraz
Źródło zdjęć: © WP.PL

Tematem dnia na rynkach finansowych była silna przecena indeksu chińskich giełd, który stracił ponad 5 proc. Od tegorocznego szczytu indeks chińskiego rynku spadł już o ponad 20 proc., więc techniczne rozpoczął rynek bessy. Ponieważ to z chińską gospodarką wiązano nadzieje na odbudowę światowej gospodarki inwestorzy w Europie zaczęli dzień w minorowych nastrojach. Pamiętając jednak o tym, że giełda to nie gospodarka, a spadek cen akcji nie musi oznaczać (ani wyprzedzać) pogorszenia koniunktury. Przecena miała więc łagodny charakter. U nas WIG20 spadł w okolice 2030 punktów - dołka, który w ostatnich dniach powstrzymywał już spadki.

Wyglądało na to, że tym razem też tak się stanie i rynek nie nękany poważniejszymi impulsami z zewnątrz dotrwa w tych okolicach do końca sesji. Zgodnie z oczekiwaniami dane o produkcji przemysłowej w Polsce - choć rozczarowujące - zostały przez inwestorów zignorowane. Na pięć minut przed szesnastą w naszych graczy wstąpił jednak nowy duch i trudno dociec jego proweniencji, ale w tym czasie podniosła się większość indeksów w Europie, również giełdy w USA po słabym początku dość dynamicznie odrabiały straty.

Wygląda na to, że giełdy poszły za ruchem cen ropy, która drożała w tym samym czasie. Jednak liczenie na to, że uda się sesję w Stanach zakończyć silnym wzrostem, który usprawiedliwiłby mocną końcówkę w Europie, powinno być poparte czymś bardziej przekonującym. Jeśli w USA wzrostu na koniec sesji nie zobaczymy, wówczas przyjdzie nam - i innym giełdom Starego Kontynentu - zapłacić za ten zryw optymizmu.

W dłuższym terminie obraz rynku się nie zmienił. Indeksy tkwią uwięzione między szczytami z lipca i dołkami ostatnich sesji spadkowych. Różne rozwiązania mogą z tego się jeszcze narodzić, bo formalnie pozostajemy w średnioterminowym trendzie wzrostowym. Układ wskaźników technicznych wskazuje, że niebawem może się to zmienić, ale i szklane kule nieraz kpią z patrzących.

Rynek walutowy przywitał dane o produkcji spadkiem złotego, ale nie był to trwały ruch. Szybko znaleźli się kupujący i na koniec dnia dolar spadł o 1 proc., euro o 0,2 proc., a frank podrożał o 0,2 proc.

Oczekiwano, że zapasy ropy w USA wzrosną o 1,4 mln baryłek, a one skurczyły się o 8,4 mln baryłek, co podniosło cenę ropy o 3 proc. Miedź i złoto pozostały dziś w tyle i cieniu notowań paliw.

Emil Szweda
analityk
Open Finance

Wybrane dla Ciebie
Zmiany w podatkach w 2026. Oto kto zapłaci w tym roku więcej
Zmiany w podatkach w 2026. Oto kto zapłaci w tym roku więcej
Ceny owoców na początku roku. Oto ile kosztują w hurcie
Ceny owoców na początku roku. Oto ile kosztują w hurcie
Nie mogą naprawić drzwi na dworcu za 97 milionów zł. To je zamknęli
Nie mogą naprawić drzwi na dworcu za 97 milionów zł. To je zamknęli
Balon zawisł na drzewie w Białymstoku. Policja zabezpieczyła paczkę
Balon zawisł na drzewie w Białymstoku. Policja zabezpieczyła paczkę
Podsumowali rok na przekopie Mierzei Wiślanej. Oto ile statków z niego skorzystało
Podsumowali rok na przekopie Mierzei Wiślanej. Oto ile statków z niego skorzystało
Nowy system na parkingach Biedronki. Oto na czym polega
Nowy system na parkingach Biedronki. Oto na czym polega
Samorządów nie stać na tyle śniegu. Narasta problem na północy kraju
Samorządów nie stać na tyle śniegu. Narasta problem na północy kraju
Już nie "produkowany w USA". Zamieszanie z telefonem od Trumpa trwa
Już nie "produkowany w USA". Zamieszanie z telefonem od Trumpa trwa
Na kapuście zarabiamy miliony. Do tego kraju trafia jej najwięcej
Na kapuście zarabiamy miliony. Do tego kraju trafia jej najwięcej
Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań. Grożą kary finansowe
Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań. Grożą kary finansowe
Zarobki w Biedronce w 2016 r. Tyle pracownicy dostawali "na rękę"
Zarobki w Biedronce w 2016 r. Tyle pracownicy dostawali "na rękę"
Wysłali pory do Polski. Zarobili ponad 36 mln zł. Oto skąd je ściągamy
Wysłali pory do Polski. Zarobili ponad 36 mln zł. Oto skąd je ściągamy
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟