Pokazują, ile kosztuje u nich paliwo. Mamy zdjęcia ze stacji
Trwa konflikt na Bliskim Wschodzie. Kierowcy z niepokojem obserwują rosnące ceny paliw. - Są bardzo wysokie. Na razie nie mamy wyjścia, trzeba tankować - komentuje jeden z zapytanych przez nas klientów stacji benzynowej. Redakcja WP Finanse sprawdziła, jakie wydatki czekają właścicieli samochodów przy dystrybutorach.
Od soboty 28 lutego trwa wojna na Bliskim Wschodzie. Konflikt, który rozlewa się w regionie, rozpoczęły ataki powietrzne USA oraz Izraela na Islamską Republikę Iranu. Teheran skorzystał już z "gospodarczej opcji atomowej" - praktycznie zablokował ruch przez Cieśninę Ormuz, która jest kluczowa dla dostaw gazu i ropy z państw Zatoki Perskiej. Wojna na Bliskim Wschodzie sprawia, że ceny ropy i gazu skokowo rosną.
Są już polskie warzywa. Sprzedawcy szczerze o tegorocznych nowalijkach
Ceny paliw poszły w górę. Byliśmy na stacjach benzynowych
Redakcja WP Finanse odwiedziła kilka stacji paliw, aby sprawdzić aktualne ceny. Już pierwszy przystanek pokazał, że tanio nie jest. Na jednej ze stacji BP w Rudzie Śląskiej (woj. śląskie) w poniedziałek po godzinie 9 za litr benzyny Pb95 trzeba było zapłacić 6,29 zł, za Pb98 – 7,09 zł, a za olej napędowy – 7,36 zł.
Kierowcy tankujący na stacji paliw BP nie kryli niezadowolenia. – Ceny są bardzo wysokie. Na razie nie mamy wyjścia, trzeba tankować. Niestety nie mamy na to wpływu – mówi jeden z kierowców tankujących samochód osobowy.
Pracownicy stacji potwierdzają, że podwyżki nastąpiły szybko. Jak usłyszeliśmy od jednego z nich, ruch na stacji jest taki jak wcześniej, jednak klienci przy kasie często komentują wyższe ceny. – W ciągu tygodnia ceny mogły wzrosnąć nawet o złotówkę na litrze – przyznaje nasz rozmówca.
Na pobliskiej stacji Mol w Rudzie Śląskiej było nieco taniej. Benzyna 95 kosztowała tam 6,19 zł za litr, benzyna 98 – 6,99 zł, diesel – 7,19 zł, a autogaz 3,01 zł za litr.
Większą ulgę mogli poczuć kierowcy na stacji Orlen, gdzie benzyna Pb95 kosztowała 6,16 zł za litr, natomiast olej napędowy 7,29 zł. Paliwa premium były droższe – Verva 98 kosztowała 6,95 zł, a Verva Diesel 7,59 zł za litr.
– Często tankuję i widzę dużą różnicę w cenach. Z każdym dniem jest drożej. Myślę, że za jakiś czas, jak sytuacja na Bliskim Wschodzie się uspokoi, to ceny się ustabilizują– mówi kierowca tankujący samochód na tej stacji.
Na innej stacji tej samej sieci w Olsztynie (woj. warmińsko-mazurskie) ceny wyglądały nieco inaczej. Benzyna Pb95 kosztowała tam 6,23 zł za litr, diesel 7,19 zł, a autogaz 2,97 zł. Verva 98 kosztowała 7,03 zł, a Verva Diesel – 7,49 zł za litr.
Co się dzieje w innych częściach Polski?
Kierowcy odpowiedzieli na naszą prośbę o przesyłanie zdjęć cen ze stacji paliw. Z ich relacji wynika, że podwyżki widoczne są w wielu regionach kraju.
"W Kielcach diesel 7,49 zł" – pisze jeden z użytkowników. "W Koninie jest duży rozrzut cen. Na stacji Shell Zatorze olej napędowy kosztuje 7,36 zł, a na stacji przy Intermarché 7,99 zł. Na pozostałych stacjach średnio około 7,49 zł" – relacjonuje kolejny. "Verva Diesel dzisiaj 7,69 zł w Grójcu" – dodaje inny użytkownik.
Jak podawał money.pl, w miniony piątek prognozowane średnie ceny paliw na ten tydzień wynosiły:
- 6,50 zł za litr benzyny Pb95,
- 7,20 zł za litr benzyny Pb98,
- 7,55 zł za litr oleju napędowego ON,
- 3,19 zł/l za litr autogazu LPG.
W zeszłym tygodniu natomiast rzeczywiste ceny na stacjach paliw wyniosły:
- 6,25 zł za litr Pb95,
- 6,93 zł za litr Pb98,
- 6,99 zł za litr ON,
- 2,97 zł za litr LPG.
Ile będzie kosztowało paliwo?
Analitycy ostrzegają, że już we wtorek ceny na stacjach paliw w Polsce znów pójdą w górę. Litr diesla (ON) może kosztować nawet 8,5 zł, podczas gdy benzyna Pb95 ma się zbliżyć do poziomu 7 zł.
– Skok notowań ropy na światowych giełdach i produktów gotowych przyniesie od wtorku podwyżkę cen w hurcie o około 500 zł (za 1000 litrów – przyp. red.). Przy obecnych cenach wtorkowa cena zakupu oleju napędowego na stacjach paliw to będzie około 8 zł brutto. Marże operatorów stacji pewnie będą spłaszczone, ale 30 groszy na litrze to jest marża na przetrwanie. To wszystko oznacza, że litr diesla na stacjach paliw może kosztować około 8,5 zł – mówił money.pl Rafał Zywert, ekspert rynku paliw z firmy Reflex.
Rafał Zywert dodaje, że nie na wszystkich stacjach olej napędowy będzie od razu kosztować grubo powyżej 8 zł i nie wszędzie będzie to podwyżka z dnia na dzień. Firmy zrobiły bowiem zapasy przed weekendem, podobnie jak wielu klientów jeszcze w weekend tankowało do pełna samochody. – Na niektórych stacjach paliw sprzedaż detaliczna wzrosła dwu-, a nawet trzykrotnie w ostatnich dniach – zaznacza.
Najbardziej dynamiczne zmiany kierowcy obserwują tam, gdzie jest duży ruch. Takie stacje paliw kupują na rynku hurtowym nawet codziennie, co oznacza o wiele szybszą reakcję na zmiany cen, widoczną na pylonach.
Dlaczego to olej napędowy tak drastycznie drożeje? Aż 20 proc. europejskiego importu tego paliwa pochodzi z Bliskiego Wschodu. – To, że Polska go nie sprowadza z tego kierunku, nie ma znaczenia. Importujemy paliwo z Niemiec czy z USA, ale ceny rosną globalnie – wyjaśnia Rafał Zywert.
To, co będziemy obserwować w najbliższych dniach na stacjach paliw w Polsce, to pogłębiające się rozwarstwienie cen oleju napędowego i benzyny. W przypadku tego drugiego paliwa sytuacja ma być o wiele stabilniejsza.
– Cena benzyny w hurcie od wtorku też wzrośnie, ale mniej, do około 6,46-6,5 zł za litr dla stacji paliw. Na pylonie zobaczymy więc cenę bliżej 7 zł za litr. To oznacza, że będzie około 1,5 zł na litrze różnicy między ceną diesla i ceną benzyny Pb95 – prognozuje ekspert firmy Reflex.
Ceny ropy WTI osiągnęły w poniedziałek rano poziomy nienotowane od lipca 2022 roku. Amerykańska WTI wystrzeliła w pewnym momencie o 30,04 proc., osiągając poziom 118,21 dol. za baryłkę. Ropa Brent podrożała o 27,54 proc. – do 118,22 dol. za baryłkę. W przypadku Brent był to najwyższy poziom od 2020 r.
Paulina Master, dziennikarka WP Finanse