Polacy wiercą dziury w ogródkach. Tak oszczędzają na ogrzewaniu
W powiecie kieleckim rośnie liczba inwestycji w geotermię - pisze Portal Samorządowy. Rozwiązanie jest jednak bardzo kosztowne - wiąże się z wydatkiem dziesiątek tysięcy złotych. Odwierty sięgają od 30 metrów do nawet 200 metrów głębokości.
Energia geotermalna staje się coraz częstszym wyborem wśród właścicieli domów jednorodzinnych. Z roku na rok przybywa projektów geologicznych na wykonanie otworów wiertniczych. Dane pokazują, że liczba takich projektów wzrosła z trzech w 2021 r. do 34 w 2025 r.
Główną rolę odgrywają tu gruntowe pompy ciepła, które korzystają z energii czerpanej z ziemi do ogrzewania budynków i dostarczania ciepłej wody użytkowej. Zaletą tego systemu jest jego niezależność od pogody i niskie koszty eksploatacyjne.
"Pic na wodę". Polacy o nowym pomyśle prezydenta Nawrockiego
Do ogrzewania wykorzystuje się tzw. geotermię płytką, gdzie pompy działają na głębokości ponad 30 m. Odwierty często sięgają nawet 150-200 m, co zapewnia stałą temperaturę pobieranej z głębi ziemi wody.
Jak tłumaczy Mariusz Ściana, członek zarządu powiatu kieleckiego instalacje są bardzo drogie. - Zazwyczaj kosztują od 80 do nawet 100 tys. zł. Jednak ich efektywność jest wysoka. I to, moim zdaniem, powoduje takie zainteresowanie - zauważył w rozmowie z Radiem Kielce.
Geotermia płytka - gdzie w Polsce?
Eksperci podkreślają, że z geotermii płytkiej można korzystać praktycznie w każdym miejscu w Polsce, niezależnie od występowania źródeł termalnych. Najkorzystniejsze warunki występują na Pomorzu, w okolicach dużych metropolii i w dolinach rzek.
"W Europie Środkowej temperatura na głębokości 20 metrów wynosi stałą temperaturę około 10°C. Może być ona wykorzystywana do chłodzenia i ogrzewania (głęboka energia geotermalna również do produkcji energii elektrycznej). Ciepło z ziemi jest zazwyczaj pozyskiwane w systemach o obiegu zamkniętym, rzadziej w systemach o obiegu otwartym" - czytamy na stronie unijnego programu Interreg.
Źródło: Portal Samorządowy, Interreg Central Europe