Policja starła się z pracownikami

Blisko setka pracowników Sklejki Pisz na Mazurach okupuje fabrykę w proteście przeciw odwołaniu prezesa, którego ma zastąpić lokalny działacz PiS.

Obraz

Blisko setka pracowników Sklejki Pisz na Mazurach okupuje fabrykę w proteście przeciw odwołaniu prezesa, którego ma zastąpić lokalny działacz PiS - pisze "Gazeta Wyborcza". Doszło do szarpaniny z policją.

Sklejką Pisz, która zatrudnia 850 osób, od 2001 r. kierował bezpartyjny Tadeusz Banach. Należąca w 100 proc. do skarbu państwa firma w ubiegłym roku wypracowała ponad 5 mln zł zysku. Według "Gazety" już w piątek pracownicy dowiedzieli się, że Banachowi grozi odwołanie. W poniedziałek Ministerstwo Skarbu odwołało dwóch z pięciu członków rady nadzorczej. Ich miejsce zajęli olsztyńscy działacze PiS. Tego samego dnia odnowiona rada odwołała dyrektora handlowego i prezesa Banacha. P.o. prezesa został Marcin Poczobutt, należący do PiS prawnik z Olsztyna. A ludzie w Piszu wyszli przed fabrykę. - Czekaliśmy na nowego prezesa, by porozmawiać, jak wyobraża sobie kierowanie fabryką bez prezesa fachowca - mówi Andrzej Zwierzyński, przewodniczący związku zawodowego Budowlani.

Strajkujący mówią dziennikowi, że w poniedziałek po południu Poczobutt i nowy członek rady Waldemar Zwierko z olsztyńskiego PiS przyjechali do fabryki w towarzystwie ochroniarzy i nie chcieli rozmawiać. Ludzie nie wpuścili ich do biurowca i podjęli decyzję o zostaniu na noc. Przyszła policja, która przesłuchiwała pracowników do godz. 2 w nocy. Wczoraj rano Poczobutt po raz kolejny nie został wpuszczony do biurowca. Pod fabrykę ponownie zajechała policja. - Staliśmy na schodach spleceni ramionami - opowiada Zwierzyński. - Policja siłą nas ściągnęła, wlokła ludzi po betonie, siedem osób, w tym szefowa innych związków, zasłabło i są w szpitalu.

Lech Kalwejt, rzecznik prasowy piskiej policji, twierdzi, że nocne przesłuchania pracowników to efekt zawiadomienia złożonego przez Poczobutta, który poskarżył się, że załoga nie wpuszcza go do zakładu. - Wtorkowe zdarzenia to skutek zachowania załogi - mówił rzecznik policji. Przyznał, że doszło do użycia siły, ale zapewnił, że ludzie trafili do szpitala, bo zasłabli w upale. Potwierdził też krążące wśród załogi plotki, że policja ściągnęła posiłki z Olsztyna. - To nie znaczy, że chcemy ich użyć - zastrzegł Kalwejt.

Marcin Poczobutt zapewnia, że chce kierować spółką tylko przez trzy miesiące. W tym czasie ma być wybrany nowy prezes. Dlaczego został odwołany Banach? - Były obiekcje do przeprowadzanych przez niego przetargów. Chcieliśmy od niego dokumentację, ale nam jej nie dostarczył, dlatego rada podjęła decyzję o odwołaniu - mówi Waldemar Zwierko. Czemu odwołali człowieka, którego cenią pracownicy? - Przed fabryką stoi garstka ludzi, którzy są w jakiś sposób zapięci z prezesem, a nie cała załoga - odpowiada Zwierko.

Prezes Banach już wysprzątał gabinet następcy, czeka na niego z wodą i paluszkami. - Moja kadencja miała upłynąć z końcem czerwca, mogę pożegnać się z tym stołkiem nawet teraz, ale boli mnie styl, w jakim to się odbywa - kręci głową Banach. Adam Sawicki, przedstawiciel pracowników w radzie nadzorczej, poinformował załogę przed godz. 17, że dodzwonił się do ministra skarbu Wojciecha Jasińskiego, ale usłyszał, że minister nie ma czasu zająć się dziś sprawą Sklejki Pisz. Z kolei jutro jedzie na Śląsk i zapewne też się nią nie zajmie. W tej sytuacji załoga podjęła decyzję, że nadal będzie okupowała zakład.

Wybrane dla Ciebie
Nowi królowie rynku pracy. Wyciągają ponad 30 tys. zł miesięcznie
Nowi królowie rynku pracy. Wyciągają ponad 30 tys. zł miesięcznie
"Można sobie zrobić krzywdę". Tu sprzedają przeterminowaną żywność
"Można sobie zrobić krzywdę". Tu sprzedają przeterminowaną żywność
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "Skandal"
Fiasko rozmów w Dino. Zarząd nie przyszedł. "Skandal"
Kryzys u giganta sportowego. Zwolni 1400 osób w ciągu dwóch lat
Kryzys u giganta sportowego. Zwolni 1400 osób w ciągu dwóch lat
Poskarżyli się na system kaucyjny w Żabce. "Automaty nie działają"
Poskarżyli się na system kaucyjny w Żabce. "Automaty nie działają"
Mit miliona dolarów. To opłaci się bardziej na emeryturze
Mit miliona dolarów. To opłaci się bardziej na emeryturze
Chcą sprawdzać liczbę osób pod jednym adresem. Będą zmiany w programie
Chcą sprawdzać liczbę osób pod jednym adresem. Będą zmiany w programie
Rolnicy boją się pozwów o smród. Piszą listy do gmin
Rolnicy boją się pozwów o smród. Piszą listy do gmin
Ile trzeba mieć oszczędności, by żyć z odsetek? Oto kwota
Ile trzeba mieć oszczędności, by żyć z odsetek? Oto kwota
Nie rozbił kumulacji, a wygrał w Eurojackpot. Oto gdzie kupił los
Nie rozbił kumulacji, a wygrał w Eurojackpot. Oto gdzie kupił los
Demografia uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Demografia uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Masło po 0,88 zł. Dlaczego jest tak tanie? Oto ukryty cel sklepów
Masło po 0,88 zł. Dlaczego jest tak tanie? Oto ukryty cel sklepów
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥