Pompy ciepła w praktyce. Czy inwestycja w OZE naprawdę się opłaca?
W ostatnim czasie szczególnie głośno jest o ekologicznych źródłach energii. Postanowiliśmy sprawdzić, jak naprawdę wygląda sytuacja z pompami ciepła i ich użytkownikami po ostatniej, srogiej zimie. Ile kosztują i na jakie dofinansowanie z Unii Europejskiej mogą liczyć osoby, które zdecydują się na to rozwiązanie? To sprawdził reporter WP Michały Biały.
- W 2022 roku zamieniłam swój piec na ekogroszek na pompę ciepła, założyłam również panele fotowoltaiczne. Jeżeli chodzi o koszty pompy ciepła, to było 40 tys. zł, z czego 20 tys. zł to była dotacja - przyznała Beata Kiełsa.
- Otrzymaliśmy największy próg dofinansowania, to było 135 tys. zł. Dotyczyła ona wymiany źródła ciepła. Ze zwykłego "śmieciucha" zmieniliśmy na pompę ciepła. Zakupiliśmy też panele - dodała Paulina Sołowiej.
W branży pomp ciepła coraz częściej mówi się również o przypadkach, które zamiast oszczędności przyniosły rozczarowanie, a nawet wysokie rachunki. Jak twierdzą eksperci ds. OZE, technologia sama w sobie nie jest wadliwa, klucz tkwi w szczegółach.
- Trzeba mieć dobrze dobrane urządzenie do budynku. Pompę trzeba szyć na miarę (...) Niewymiarowana będzie nam zużywała prąd w postaci grzałek. Rachunki grozy są, istnieją, niestety. Głównie przez zły dobór, zły montaż. Gdy mamy zbyt małą pompę ciepła, te ciepło produkuje wtedy grzałka - skomentował Konrad Legacki z firmy Domy z pompą.
Więcej o pompach ciepła i rachunkach w materiale wideo. Materiał został dofinansowany przez Unię Europejską.