Pora na korektę korekty

Piątkowe dane z rynku pracy w USA dostarczyły argumentów zarówno dla inwestorów przekonanych, że recesja dobiegła końca, jak również dla tych spodziewających się drugiego dna.

Łukasz Wróbel
Źródło zdjęć: © Open Finance

Optymiści zwracają uwagę na fakt, że pierwszy raz od października 2009 r. stopa bezrobocia w USA wyniosła mniej niż 10 proc., co miałoby wskazywać, że amerykańska gospodarka łapie wiatr w żagle. W tym przypadku można by postawić znak równości między optymizmem a naiwnością. Ten kto "odrobił pracę domową" wie, że spadek bezrobocia wynikał z czysto technicznych kwestii, a w rzeczywistości spadła zarówno liczba miejsc pracy w styczniu (-20 tys. etatów wobec oczekiwanego wzrostu o ok. 15 tys.), jak i grudniowy odczyt zweryfikowano bardzo mocno w dół (do -150 tys. miejsc pracy z -85 tys.).

Łącznie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy ekonomiści przeszacowali kondycję rynku pracy o ok. 100 tys. miejsc pracy, co dopóki operujemy na suchych cyfrach może nie robić szczególnego wrażenia, lecz percepcja zmienia się, jeśli uwzględnimy fakt, że z rozmaitych form wsparcia dla bezrobotnych w USA korzysta obecnie prawie 15 mln osób. Ponadto w piątek urzędnicy dokonali korekty danych z marca 2009 r. i grudnia 2009 r. - liczba miejsc pracy była mniejsza od poziomów z pierwotnych odczytów odpowiednio o 930 tys. oraz 1,364 mln.

Weekendowe spotkanie przedstawicieli grupy G-7 nie zaowocowało istotnymi postanowieniami z wyjątkiem ostrzeżenia bliżej niesprecyzowanych państw przed utrzymywaniem sztywnych kursów walutowych (ani słowa o juanie). Chociaż głównym tematem rozmów były rynki walutowe, reprezentanci największych gospodarek świata nie wyrazili obaw o błyskawicznie tracące na wartości euro, zupełnie jak ekonomiści, którzy przymykając oko na problemy, uznają że ich nie ma.

Ministrowie państw ze strefy euro mogliby przynajmniej pokusić się o jakieś kwieciste wypowiedzi w stylu ostatnich komentarzy greckiego premiera o zupełnie nieuzasadnionej panice inwestorów i atakach spekulantów nie mających wiele wspólnego z rzeczywistością, albo wczorajszej wypowiedzi Timothy Geithnera, iż Stany Zjednoczone nigdy nie stracą ratingu AAA.

Przed zaplanowaną na ten tydzień dużą emisją amerykańskich obligacji (ok. 81 mld USD) i pustym kalendarzem danych makroekonomicznych w Europie, inwestorzy nadal pozbywali się akcji. W Azji spadki głównych indeksów wynosiły ok. 0,5 - 1 proc., ale już w Europie poniedziałkowa sesja rozpoczęła się od wzrostów.

Łukasz Wróbel
Open Finance

Wybrane dla Ciebie
To najdroższe owoce w Polsce. Kosztują nawet 100 zł za kilogram
To najdroższe owoce w Polsce. Kosztują nawet 100 zł za kilogram
Nowe 100 zł trafi do obiegu. NBP pokazuje, jak wygląda
Nowe 100 zł trafi do obiegu. NBP pokazuje, jak wygląda
Przy kasie tylko 3,2 st. C. Oto wyniki pierwszych kontroli w Dino
Przy kasie tylko 3,2 st. C. Oto wyniki pierwszych kontroli w Dino
Pocięte gazety zamiast 800 tys. zł. Tak seniorka przechytrzyła oszusta
Pocięte gazety zamiast 800 tys. zł. Tak seniorka przechytrzyła oszusta
To ulubiony sklep Polaków. Ponad 60 proc. robi tam zakupy
To ulubiony sklep Polaków. Ponad 60 proc. robi tam zakupy
Pompy ciepła w wiosce olimpijskiej. Tak będą grzać się sportowcy
Pompy ciepła w wiosce olimpijskiej. Tak będą grzać się sportowcy
Koniec z takimi ogrodzeniami. Nowe przepisy od 2026 roku
Koniec z takimi ogrodzeniami. Nowe przepisy od 2026 roku
Polacy kupują pellet w Niemczech. Oto ile płacą
Polacy kupują pellet w Niemczech. Oto ile płacą
Oto największy pożeracz prądu w domu. Mają go miliony Polaków
Oto największy pożeracz prądu w domu. Mają go miliony Polaków
Gigant z Niemiec ogłosił upadłość. Istnieje od 90 lat
Gigant z Niemiec ogłosił upadłość. Istnieje od 90 lat
"Nigdzie nie jest tak drogo". Wrze po podniesieniu opłat za śmieci
"Nigdzie nie jest tak drogo". Wrze po podniesieniu opłat za śmieci
Nie trafił "szóstki", został milionerem. Przesądziła złotówka
Nie trafił "szóstki", został milionerem. Przesądziła złotówka
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥