Premierze obiecałeś! I co...?

"Cud gospodarczy", "druga Irlandia", "By żyło się lepiej - wszystkim" - liderom Platformy Obywatelskiej nie brakowało chwytliwych haseł, gdy cztery lata temu obejmowali w Polsce władzę

Obraz
Źródło zdjęć: © Fakt | Tomasz Jagodziński

Donald Tusk w sejmowym expose przez bite trzy godziny wyliczał obietnice, które miał spełnić jego rząd. Co z tego zostało? Niewiele. Nawet sztandarowe przedsięwzięcia, jak budowa autostrad czy przygotowania do piłkarskiego Euro, okazują się dla rządzących wyzwaniem ponad ich siły.

Zagrożone terminy oddania do użytku stadionów i kompromitacja z Chińczykami, którzy zawalili budowę autostrady A2 to tylko ostatnie przykłady nieudolności rządowych urzędników. Lista zaniechań i niespełnionych nadziei jest niestety o wiele dłuższa. Służba zdrowia nadal jest chora, podatki wzrosły zamiast spaść, strach jeździć nie tylko po drogach, ale też koleją. A zamiast lepszego dla wszystkich życia mamy szalejącą drożyznę. Premierze Tusk, przypomnij sobie co obiecałeś! Chleb, cukier, mięso z kurczaków, mleko czy jabłka – jak wyliczył Główny Urząd Statystyczny, tylko w ciągu ostatniego roku ceny wielu podstawowych produktów poszły w górę nawet o kilkanaście procent.

1. Miała być druga Irlandia.
Polska nowym „tygrysem Europy" – takie wizje snuł Donald Tusk, gdy w 2007 r. kusił wyborców do głosowania na swoją partię. Polacy uwierzyli i Platforma wzięła władzę. Ale szybko musieli się rozczarować. Mityczna Irlandia, którą lider PO nieopacznie wybrał sobie za wzór do naśladowania, znalazła się na krawędzi bankructwa. A w Polsce, zamiast gospodarczego cudu, mamy coraz większą drożyznę.

2. Gdzie te niskie podatki?
„Wszyscy mają prawo do tego, aby państwo przyjęło wreszcie kierunek na obniżanie podatków i danin publicznych. Będziemy prowadzili tę politykę rozważnie, to musi być rozważny marsz, ale chcę, aby był to marsz zawsze w jednym kierunku, zawsze w kierunku niższych podatków i zawsze w kierunku rezygnacji z nadmiernych, często zbędnych danin publicznych, jakie obywatel płaci na rzecz administracji". Kto to powiedział? Nie kto inny jak Donald Tusk. Niestety zamiast obiecanej obniżki danin na państwo, dostaliśmy podwyżkę podatku VAT. Podstawowa stawka, obejmująca większość produktów i usług wzrosła z 22 do 23 proc. Z 7 do 8 proc. wzrósł VAT m.in. na leki i odzież, a z 3 do 5 proc. na warzywa, owoce, mięso, mąki, kasze. Zmalał jedynie VAT (z 7 do 5 proc.) na nisko przetworzoną żywność czyli m.in. pieczywo i makarony.

3. Lipne „jedno okienko".
Wiele szumu, a rezultat żenujący. Ileż to politycy PO, na czele z Donaldem Tuskiem, mówili o ułatwieniu życia obywatelom, którzy chcą wykazać się przedsiębiorczością. Głównym prezentem dla nich miało być osławione „jedno okienko" – tak by przy zakładaniu firmy nie trzeba było wędrować po urzędach. Sejm przyjął nawet stosowną ustawę, ale na niewiele się to zdało. „Jedno okienko" okazało się fikcją – żeby założyć firmę nadal trzeba chodzić od biurokraty do biurokraty.

4. Fatamorgana na autostradach
„Autostrad, przyzwoitych dróg jest skandalicznie mało. (…) Zrobimy wszystko, żeby to zmienić; przyspieszymy budowę obwodnic i autostrad. Naszą ambicją będzie połączenie miast, głównych aren mistrzostw Europy 2012, siecią szybkich dróg" – to kolejne piękne słowa premiera Tuska. Padły nawet konkrety. Idąc do wyborów Platforma obiecywała, że do 2020 r. w Polsce powstanie 1.5 tys. kilometrów autostrad i trzy razy tyle dróg ekspresowych. Większość miała być gotowa na piłkarskie Euro 2012. Rezultat? Do tej pory oddano do użytku ledwie 145 km autostrad i 266 km „ekspresówek". Jak ustaliła NIK, połowa dróg w Polsce nadaje się do zamknięcia.
5. Służba zdrowia nam kuleje
Miało być tak pięknie! „Szpital ma być dobry, przyjazny pacjentowi i dostępny dla chorego. Musimy pokonać zmorę wielomiesięcznego oczekiwania przez pacjentów na poradę lub zabieg, bo to wielomiesięczne oczekiwanie to czasami, niestety, wyścig ze śmiercią" – obiecywał Donald Tusk. Ale służba zdrowia nadal jest w zapaści. Brakuje pieniędzy na leczenie, NFZ, który miał być rozwiązany, wciąż uprawia biurokrację, a pacjenci miesiącami czekają na wizyty u specjalistów.

6. Strach jeździć koleją
„Pasażerowie mają prawo do czystych dworców, punktualnych, szybkich pociągów. (…) To jest po prostu prawo obywateli do punktualności kolei i życia w czystości w miejscach publicznych" – święta racja, panie premierze. Szkoda tylko, że w PKP zamiast lepiej, dzieje się gorzej. Przestarzały tabor, wiecznie spóźniające się pociągi, śmierdzące dworce i ... minister infrastruktury wynagradzany kwiatami za swoje osiągnięcia. Oto stan „modernizacji" kolei.

7. Drogie „tanie państwo".
„Chciałbym, żebyśmy wrócili do prostej, niewymagającej żadnych nakładów idei, która jest oczywista, i dlatego nikt w Polsce nie rozumie, dlaczego nie jest realizowana. Idei władzy skromnej, pozbawionej zbędnych przywilejów, idei taniego państwa" – to też słowa premiera. Trzeba przyznać, że Donald Tusk sam próbował wcielić tę obietnicę w życie – na początku urzędowania spektakularnie wybierał się w podróże zagraniczne rejsowym samolotem. Ale zapału starczyło mu na krótko. Tak samo jak jego ministrom, którzy systematycznie ogłaszają przetargi na nowe limuzyny dla swych resortów.

8. Biurokraci trzymają się mocno
„Tanie państwo" miało być odchudzone o rzeszę zbędnych urzędników. Tych jednak zamiast mniej, jest z roku na rok więcej. Na koniec 2007 r., gdy rząd Tuska obejmował władzę, w administracji rządowej, czyli w ministerstwach, urzędach wojewódzkich czy skarbowych, zatrudnionych było 296 tys. osób. Wystarczyły trzy lata, by przybyło aż 17 tys. urzędników.

9. Gdzie to euro zamiast złotówki?
„Składam obietnicę, że naszym celem jest przystąpienie do strefy euro w 2011 roku" – tej zapowiedzi z 2008 r., wygłoszonej na Forum Ekonomicznym w Krynicy, premier wolałby dzisiaj nie pamiętać. Bo nawet lepiej, że tej obietnicy nie spełnił. Według ekonomistów, podczas światowego kryzysu lepiej trzymać się złotówki.

10. Bez powrotu z emigracji
„Trzeba tworzyć zachęty, by czasowi migranci wracali do kraju" – wzywał Donald Tusk. Ale Polacy nadal muszą za chlebem wyjeżdżać do Niemiec, Anglii czy Hiszpanii. Tysiące świetnie wykształconych młodych ludzi, zamiast wykorzystywać wiedzę w naszym kraju, pracują przy zmywakach. Tylko od 1 maja tego roku do samych Niemiec wyjechało za pracą 50 tys. Polaków.

Wybrane dla Ciebie
Rosjanie dociskają polskie gminy. A rząd nawet nie podał listy
Rosjanie dociskają polskie gminy. A rząd nawet nie podał listy
Wysłali paprykę do Polski, zarobili 716 mln zł. Padł rekord
Wysłali paprykę do Polski, zarobili 716 mln zł. Padł rekord
Nękają ich gołębie. Walka z nimi pochłonie setki tysięcy złotych
Nękają ich gołębie. Walka z nimi pochłonie setki tysięcy złotych
Nie chcą u siebie fotowoltaiki. Inwestor naciska. Będzie wysoka kara?
Nie chcą u siebie fotowoltaiki. Inwestor naciska. Będzie wysoka kara?
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 27.1.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 27.1.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 27.1.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 27.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 27.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 27.1.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 27.1.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 27.1.2026
Zakaz Facebooka dla nastolatków we Francji. KE zabrała głos
Zakaz Facebooka dla nastolatków we Francji. KE zabrała głos
Nowa metoda kradzieży. To coraz częstsze. Zaczyna się od e-maila
Nowa metoda kradzieży. To coraz częstsze. Zaczyna się od e-maila
Dodatek dla pracowników biorących urlop. Decyzja do 31 stycznia
Dodatek dla pracowników biorących urlop. Decyzja do 31 stycznia
Rolnik walczy z deweloperem ws. budowy bloków. Oto decyzja sądu
Rolnik walczy z deweloperem ws. budowy bloków. Oto decyzja sądu
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀