Problem odsunięty o 3 kilometry
Źródło zdjęć: © Jupiterimages
Z powodu braku ustawy regulującej bezpieczną odległość elektrowni wiatrowych od domów, gminy określają ją samodzielnie - czytamy w "Naszym Dzienniku". Chodzi o obronę mieszkańców przed ich szkodliwym działaniem.