Zdaniem byłego wiceprezesa NBP Krzysztofa Rybińskiego, plan jest nieadekwatny do skali wyzwań i tak napisany, by minimalizować koszty polityczne dla rządu, a nie maksymalizować korzyści dla gospodarki. W planie Rostowskiego dominują podwyżki podatków, co może obniżyć wzrost gospodarczy.
Elżbieta Mączyńska-Ziemacka, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, uważa, że jest to trudne wyzwanie, ale możliwe do zrealizowania. - Polska podlega terrorowi krótkich efektów i cyklu wyborczego. Dlatego niepokoją mnie niższe wydatki Funduszu Pracy - zaznacza.
W opinii Roberta Gwiazdowskiego z Centrum im. Adama Smitha: - To jest tzw. chciejstwo. Rząd cięcia zapowiada od roku, ale o ile wzrosły wydatki na administrację publiczną? Pewne rzeczy dzieją się niezależnie od rządu. Lepsze byłoby podwyższenie wieku emerytalnego, a nie zabiegi księgowe.
Wszystkie opinie i wypowiedzi zamieszcza dziś "Dziennik Gazeta Prawna".