W połowie sierpnia, rybacy z byłego Przedsiębiorstwa Połowów Dalekomorskich i Usług Rybackich "Odra" skończyli podstawowy kurs języka norweskiego. Dzięki temu, mieli dostać pracę u właściciela przetwórni ryb w Norwegii. - Mieli wyjechać do pracy najpóźniej w ciągu trzech miesięcy od zakończenia szkolenia. Czyli od połowy listopada powinni być już w Norwegii - mówi Renata Młynarczyk, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Świnoujściu.
Za kurs języka zapłacił Powiatowy Urząd Pracy. Wydał na ten cel około 60 tys. zł. Teraz urzędnicy są wściekli, bo wydali pieniądze, a pracy dla rybaków nie ma.
Pośrednikiem między właścicielem przetwórni a Powiatowym Urzędem Pracy jest agencja Norwegian Trade spod Kołbaskowa. - Agencja tłumaczyła się różnie. Na przykład, że norweski pracodawca wycofał się ze względu na pogorszenie sytuacji gospodarczej na rynku - mówi Renata Młynarczyk. - Żadne z argumentów nie są jednak dla nas w stu procentach wiarygodne. (PAP)