Rynek na rozdrożu?

Czwartek przyniósł wzrost globalnej awersji do ryzyka, co odbiło się notowaniach walut wysokooprocentowanych, a także części emerging-markets, w tym także na złotym. Nasza waluta „oberwała” dodatkowo przez niezbyt przemyślaną wypowiedź ministra finansów, który przyznał, iż wygrana kandydata PIS w wyborach prezydenckich będzie oznaczać groźbę destabilizacji finansów państw

Obraz
Źródło zdjęć: © DM BOS

a.

Co ciekawe zupełnie zignorowane zostały dobre dane GUS na temat dynamiki sprzedaży detalicznej w maju. Dzisiaj rano złoty pozostaje słaby, a znaczenie poziomu 4,10 zł za euro jest coraz większe. Czy to oznacza, że w kolejnych dniach nasza waluta będzie nadal tracić? O ile taki scenariusz na lipiec jest dość prawdopodobny, o tyle scenariusz na najbliższe dni nie jest łatwy do przewidzenia.

Warto przez chwilę zastanowić się nad zachowaniem notowań EUR/USD. Mimo powrotu obaw o Grecję i pozostałe kraje południa Europy, a także „tlące” się od początku tygodnia ryzyka dla sektora bankowego po obniżce ratingu dla BNP Paribas i negatywnych informacji o wyższych rezerwach Credit Agricole z tytułu złych długów w Grecji, notowania euro zachowują się nadzwyczaj dobrze. Wzrost globalnego ryzyka nie doprowadził do trwałego przebicia poziomu 1,23 na EUR/USD. Skąd ten wzrost zaufania do euro? Nie można wykluczyć, że jest przypadkowy, ale i też może być to wynik wzrostu zaufania rynków finansowych do działań podejmowanych przez część europejskich rządów, w kwestii planowanych programów oszczędnościowych.

Podobnie mocniejszy był w ostatnich dniach brytyjski funt, co było wynikiem dobrego przyjęcia propozycji premiera Davida Camerona. Cięcia wydatków budżetu, mimo, że grożą wyhamowaniem tempa wzrostu gospodarczego i być może dłuższą stagnacją, zaczynają być lepiej odbierane, niż dalsze stymulowanie gospodarki różnymi rządowymi pakietami. Nie wykluczone, że wniosek do takiej konkluzji mógł nasunąć się po publikacji fatalnych danych o sprzedaży domów w USA, gdzie właśnie zakończyły się preferencyjne programy podatkowe. W tej kwestii dość ciekawie zapowiada się weekendowe spotkanie państw grupy G-20.
Przedstawiciele amerykańskiego rządu zdają się nadal nalegać, aby większość świata wciąż stymulowała swoje gospodarki i wyrażają obawy, iż nadmierne cięcia wydatków mogą doprowadzić do stagnacji. Może się, zatem okazać, że szczyt G20 nie wniesie tak naprawdę wiele poza zgodą na większą regulację rynków finansowych i podatków dla sektora bankowego. W kluczowych kwestiach dla gospodarek zgody nie będzie, co raczej nie zmniejszy rosnącej niepewności na rynkach finansowych.

EUR/PLN: Po wczorajszym mocnym osłabieniu złotego, dzisiaj dość prawdopodobna jest stabilizacja w strefie 4,10-4,12. Wyraźne naruszenie któregoś z tych poziomów, spowoduje ruch w stronę 4,08 lub 4,14. Teoretycznie nieco większe prawdopodobieństwo jest dla pierwszego ze scenariuszy.
USD/PLN: Wczorajsza zwyżka dolara była nieco ograniczana przez zachowanie EUR/USD. Dzisiaj rano notowania wróciły poniżej 3,35, który to poziom nadal pozostaje oporem. Silne wsparcie to rejon 3,32 i dalej 3,30. Nie można wykluczyć, że ten drugi poziom zostanie w najbliższym czasie przetestowany.
EUR/USD: Silne wsparcie to rejon 1,23, a rynek zdaje się budować platformę do zwyżki w okolice 1,24-1,2450,a nie do spadków (przynajmniej jeszcze nie teraz). Ujęcie 4-godzinowe potwierdza scenariusz zwyżki.

GBP/USD: Notowania funta zaczynają słabnąć, co sugeruje, iż rejon 1,50 rzeczywiście staje się maksimum na nieco dłużej i mógł zakończyć falę zwyżkową wyprowadzoną z okolic 1,4230. Nadal jednak bardzo dobrze zachowuje się dzienny MACD. Stąd też o bardziej pesymistycznych scenariuszach będzie można mówić dopiero jak zostanie złamany poziom 1,4850. Tyle, że to nie stanie się raczej dzisiaj.
Marek Rogalski
analityk DM BOŚ (BOSSA FX)

| Powyższy materiał nie stanowi rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczących instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców ( Dz.U. nr 206 z 2005 roku, poz. 1715). Nie jest również tekstem promocyjnym Domu Maklerskiego BOŚ S.A |
| --- |

Źródło artykułu: Dom Maklerski BOŚ
Wybrane dla Ciebie
Nowa sieć stacji paliw wchodzi do Polski. Debiut jeszcze w tym roku
Nowa sieć stacji paliw wchodzi do Polski. Debiut jeszcze w tym roku
To koniec słynnego ośrodka narciarskiego w Polsce. Idzie na sprzedaż
To koniec słynnego ośrodka narciarskiego w Polsce. Idzie na sprzedaż
Gigant w Niemczech zamyka centrum logistyczne. Pracę straci 2,7 tys. osób
Gigant w Niemczech zamyka centrum logistyczne. Pracę straci 2,7 tys. osób
Wysłali cebulę do Polski. Zarobili ok. 200 mln zł. Oto skąd pochodzi
Wysłali cebulę do Polski. Zarobili ok. 200 mln zł. Oto skąd pochodzi
Dostają mniej niż 500 zł emerytury. Problem tysięcy Polaków
Dostają mniej niż 500 zł emerytury. Problem tysięcy Polaków
Ile zarabia się w Niemczech? W tej branży płacą 37 tys. zł miesięcznie
Ile zarabia się w Niemczech? W tej branży płacą 37 tys. zł miesięcznie
Choinkę wyrzuć do konkretnego pojemnika. Wiedziałeś o tym?
Choinkę wyrzuć do konkretnego pojemnika. Wiedziałeś o tym?
Kiedyś byli gigantami fast food. Zamknęli ponad 1 tys. lokali
Kiedyś byli gigantami fast food. Zamknęli ponad 1 tys. lokali
Mieszkańcy są wściekli na Rydzyka. Opłaty na osiedlu w górę
Mieszkańcy są wściekli na Rydzyka. Opłaty na osiedlu w górę
Polacy kochają jej smak. Uwielbiana ryba jest coraz droższa
Polacy kochają jej smak. Uwielbiana ryba jest coraz droższa
Afera w Dino. Takie wytyczne mieli otrzymać pracownicy ws. urlopów
Afera w Dino. Takie wytyczne mieli otrzymać pracownicy ws. urlopów
Nawet 18 tys. zł miesięcznie. Czeski przewoźnik kusi zarobkami
Nawet 18 tys. zł miesięcznie. Czeski przewoźnik kusi zarobkami
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯