EUR/PLN: Wczorajszy ruch w górę był dość wyraźny – dotarliśmy w okolice 3,99, łamiąc kolejny opór na 3,98. Do bariery 4,00 jest coraz bliżej, ale nie wydaje się, aby była ona dzisiaj testowana. Jesteśmy raczej blisko przełomu, który może w przyszłym tygodniu przynieść powrót w rejon 3,96 i niżej.
USD/PLN: Dolar naruszył wczoraj okolice 2,83, ale później powrocił w okolice 2,80. Dzisiaj kolejna próba, ale może ona napotkać trudności już w rejonie 2,82. Jeżeli założymy możliwość odreagowania w górę notowań EUR/USD, to należy oczekiwać, iż dolar będzie zmierzał poniżej 2,80, a w przyszłym tygodniu przetestuje nawet okolice 2,75-2,76.
EUR/USD: Wczoraj wieczorem rynek znalazł się powyżej 1,42, ale już w godzinach sesji azjatyckiej zeszliśmy w okolice 1,4125 za sprawą wypowiedzi szefa Eurogrupy J.C.Junckera, który w wywiadzie dla jednej z gazet przyznał, że sytuacja w Grecji jest dość trudna. Ranne informacje o zmianach w greckim rządzie zostały przyjęte z dużą ostrożnością. Czekamy na wyniki konferencji M-S o godz. 12:45. Analiza techniczna daje jednak duże szanse na to, że już w poniedziałek rano będziemy testować okolice 1,4320, a jeszcze dzisiaj po południu wyjdziemy wyraźnie ponad 1,42.
GBP/USD: Wczoraj funt spadł w wyznaczany przedział 1,6050-1,6100. Później obserwowaliśmy odbicie, ale dzisiaj rano rynek znów zbliża się w okolice 1,61. Nie wydaje się jednak, abyśmy pokonali wczorajsze minimum na 1,6076. W perspektywie do poniedziałkowego ranka niewykluczone jest naruszenie oporu na 1,6220, co uprzednio wymusi złamanie 1,6160.
Marek Rogalski
analityk DM BOŚ (BOSSA FX)