Sesja na przeczekanie

W USA środową sesję zdecydowanie można nazwać sesją na przeczekanie. Gracze nie dostali żadnych poważnych pretekstów, które umożliwiłyby mocne popchnięcie rynków w jakimś kierunku.

Obraz
Źródło zdjęć: © Fot. Xelion

Jeśli spojrzymy na dane makro to raport Challengera o planowanych zwolnieniach nie wniósł nic nowego do obrazu sytuacji. Firmy zapowiadają o około 10 procent mniej zwolnień niż w poprzednim miesiącu. Raport ADP o zmianie zatrudnienia w sektorze prywatnym też wiele nie wniósł. Oczekiwano spadku zatrudnienia o 155 tys., a w raporcie pojawiło się 169 tys. - to żadna różnica szczególnie, że miesiąc wcześniej zatrudnienie spadło mocniej (195 tys.). Można powiedzieć, że dane były neutralne.

Na dwie godziny przed końcem sesji opublikowana została Beżowa Księga Fed (raport o stanie gospodarki), ale nie można było oczekiwać, że gracze znajdą w niej inspirację. I rzeczywiście nie znaleźli, bo Fed zawarł w tym raporcie same oczywistości. Stan gospodarki USA "umiarkowanie się poprawia", rynek pracy jest słaby, ustabilizowała się sytuacja na rynku nieruchomości, ale jedynie w części prywatnej, bo stan na rynku nieruchomości komercyjnych jest fatalny. Może jedynie ta sprawa nieruchomości komercyjnych mogła niepokoić. Ostatnio wielu analityków ostrzegało, że kryje się tam tykająca bomba zegarowa.

Rynkowi akcji szkodziły przede wszystkim spółki sektora finansowego oraz paliwowego. Najlepiej zachowywały się spółki sprzedaży on-line i dzięki temu mocny był NASDAQ. Spółki z sektora finansowego traciły, bo Timothy Geithner, sekretarz skarbu USA, oświadczył, że Kongres najprawdopodobniej zdąży przyjąć w tym roku nowe regulacje dotyczące sektora finansowego. Analitycy firmy Sanford C. Bernstein stwierdzili, że na przykład JPMorgan Chase może przez te regulacje stracić nawet 3 mld USD przychodów rocznie. Nie wierzę w to, żeby te słabe regulacje coś naprawdę istotnie zmieniły, ale jako pretekst te zapowiedzi mogły zostać wykorzystane.

Indeksy na początku sesji rosły, ale bardzo szybko wkradło się zwątpienie, które na dwie godziny przed końcem sesji było już wyraźnie widać. Niedźwiedzie nie miały jednak ani dość siły, ani powodu, który uzasadniłby przecenę. Wszyscy czekali do ostatnich 15 minut sesji, kiedy to byki podciągnęły indeksy, dzięki czemu sesja zakończyła się neutralnie (w przypadku NASDAQ małym wzrostem). Takie zakończenie kompletnie nie zmienia obrazu technicznego i nie jest żadnym prognostykiem.

GPW rozpoczęła środową sesję optymistycznie dużym wzrostem połączonym z atakiem na 2.400 pkt. Atak po raz trzeci w ciągu dwóch dni się nie powiódł, co zaowocowało powrotem WIG20 w okolice wtorkowego zamknięcia. Tam rynek wszedł w klasyczny już, bo powtarzający się od kilku dni schemat, czyli w marazm. Po pobudce w USA, a przed publikacją raportu ADP nastąpiło wybicie i indeksy zaczęły rosnąć. Sama publikacja raportu znowu schłodziła nastroje, mimo że był on w zasadzie neutralny. I tak trzymając się blisko poziomu wtorkowego zamknięcie po bardzo nudnej sesji dotarliśmy do fixingu, dzięki któremu WIG20 zyskał 0,6 procent. Nie muszę dodawać, że obrót był znowu bardzo mały. To jest kolejne podciągnięcie indeksu, a nie poważne kupno akcji. Byle impulsik może zmienić kierunek na spadkowy, ale równie dobrze ta zabawa może być kontynuowana. Nic bardzo złego do końca roku się już nie wydarzy.

Piotr Kuczyński
główny analityk
Xelion. Doradcy Finansowi

Wybrane dla Ciebie
Automat z mlekiem od rolnika. Tyle kosztuje jedna butelka
Automat z mlekiem od rolnika. Tyle kosztuje jedna butelka
Komunia niczym wesele. Oto cena za "talerzyk" w 2026 r.
Komunia niczym wesele. Oto cena za "talerzyk" w 2026 r.
Odśnieżasz tak samochód? Mandaty idą w setki złotych
Odśnieżasz tak samochód? Mandaty idą w setki złotych
Pensje w działach zakupów w górę. Można zarobić 20 tys. zł miesięcznie
Pensje w działach zakupów w górę. Można zarobić 20 tys. zł miesięcznie
Wysłali marchew do Polski, zarobili ponad 159 mln zł. Skąd pochodzi?
Wysłali marchew do Polski, zarobili ponad 159 mln zł. Skąd pochodzi?
Święta wielkanocne w górach. Ceny? Nawet 750 zł za dobę
Święta wielkanocne w górach. Ceny? Nawet 750 zł za dobę
Dyskryminacja rodziców z jednym dzieckiem? RPO interweniuje u ministra
Dyskryminacja rodziców z jednym dzieckiem? RPO interweniuje u ministra
Na Podhalu narzekają na pocztę. "Oscypek dotarł po miesiącu"
Na Podhalu narzekają na pocztę. "Oscypek dotarł po miesiącu"
Przyniósł 611 butelek i puszek do Auchan. Tyle zarobił rekordzista
Przyniósł 611 butelek i puszek do Auchan. Tyle zarobił rekordzista
Znalazł kopertę z pieniędzmi na ulicy. Oto co z nimi zrobił
Znalazł kopertę z pieniędzmi na ulicy. Oto co z nimi zrobił
Tysiące kilometrów szczypiorku. Dlatego w Biedronce kupimy kenijski
Tysiące kilometrów szczypiorku. Dlatego w Biedronce kupimy kenijski
Proboszcz pokazał rachunek za styczeń. Tyle wyszło za ogrzewanie
Proboszcz pokazał rachunek za styczeń. Tyle wyszło za ogrzewanie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇