Słaba sesja na rynku złotego

Pierwsza część sesji na rynku złotego przebiegała w bardzo spokojnych nastrojach.

Joanna Pluta
Źródło zdjęć: © TMS Brokers

Początkowo EUR/PLN poruszał się w wąskim przedziale wahań pomiędzy 4,3900 a 4,4200, notowania dolara natomiast oscylowały w okolicach 3,3650-3,4000. Silne wybicie z konsolidacji nastąpiło przed godziną 14:00 wraz z pogorszeniem się sentymentu w regionie, po tym jak agencja Moody's obniżyła ratingi dla Litwy i Łotwy. W szczytowym momencie za euro płacono ponad 4,4700 natomiast za dolara 4,4550. Rynek obawia się również o kondycję polskiego sektora finansów publicznych. Ministerstwo Finansów poinformowało, że w 2009 roku istnieje ryzyko, że dług publiczny Polski przekroczy 50% PKB. Złoty był jedną z najsłabszych walut w regionie. Przed godziną 16:00 tracił blisko 1% zarówno w stosunku do korony czeskiej jak i forinta.
Eurodolar około godziny 10:00 czasu warszawskiego chwilowo zniżkował w okolice poziomu 1,3000, następnie jednak zyskiwał na wartości, po tym jak indeksy PMI w Niemczech i strefie euro okazały się lepsze od oczekiwań, sugerując poprawę sytuacji gospodarczej w regionie. Pozytywnie zaskoczył również odczyt dynamiki zamówień w przemyśle w Eurolandzie – zamówienia spadły w lutym o 0,6% m/m wobec prognoz ich spadku o 2,3%. Wspólnej walucie europejskiej pomogły także dobre informacje, jakie napłynęły z szwajcarskiego sektora finansowego. Bank Credit Suisse w pierwszym kwartale bieżącego roku zanotował zysk w wysokości 2 miliardów franków szwajcarskich, wobec prognoz na poziomie 1 mld CHF. Po osiągnięciu lokalnego maksimum na poziomie 1,3085 eurodolar zaczął silnie tracić na wartości. Nastrój inwestorów mogły popsuć informacje z amerykańskiego rynku pracy. W ubiegłym tygodniu w USA zarejestrowano 640 tysięcy nowych bezrobotnych, podczas gdy rynek oczekiwał 635 tysięcy.

Piotr Sałata
Joanna Pluta

DM TMS Brokers S.A.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!