Kosztowne rozpalenie choinki w Krakowie. Prezydent się wycofał
Krakowscy radni obniżyli koszt tegorocznego rozpalenia choinki na Rynku Głównym z planowanych 110 do 35 tys. zł. Decyzja zapadła po dyskusji i autopoprawce prezydenta, który przywrócił finansowanie do poziomu z ubiegłego roku.
Jak podaje "Gazeta Krakowska", dyskusja rozpoczęła się podczas prezentacji dokumentów budżetowych na środowej sesji Rady Miasta Krakowa. Zapowiadany wzrost kosztów rozpalenia choinki do 110 tys. zł wzbudził wątpliwości radnych.
Kolejka do kebaba w Warszawie. Oto "efekt Książula"
Kosztowne zapalenie choinki na Rynku Głównym
Radna Renata Kucharska chciała poznać powód tak dużej różnicy. Wspominała, że sama uroczystość sprowadza się głównie do wspólnego odliczania i uruchomienia iluminacji przez prezydenta, dlatego pytała, za co dokładnie mieszkańcy mieliby zapłacić ponad sto tysięcy złotych.
Przedstawiciele Urzędu Miasta tłumaczyli, że wydarzenie z roku na rok przyciąga coraz większą publiczność, co wymaga rozbudowanych działań technicznych i zabezpieczeń.
W kosztorysie znalazły się m.in.: ochrona mienia i uczestników (ok. 12 tys. zł), obsługa techniczna i transport sceny (ok. 10 tys. zł), budowa konstrukcji (ok. 15 tys. zł), oświetlenie (ok. 20 tys. zł), nagłośnienie (20 tys. zł).
Dodatkowo uwzględniono zabezpieczenie medyczne i multimedialną oprawę towarzyszących atrakcji, w tym koncertu muzycznego.
Podczas głosowania nad zmianami w budżecie na 2025 rok prezydent Krakowa Aleksander Miszalski zaproponował autopoprawkę, która obniżyła finansowanie wydarzenia z planowanych 110 tys. zł do 35 tys. zł, czyli identycznie jak w roku ubiegłym. Zaoszczędzone środki mają zostać przeznaczone na oczyszczanie miasta.
Źródło: "Gazeta Krakowska"