WIG-20 przebił opory na 2311 i 2321, co z kolei winno przemawiać za kontynuacją wzrostu i atakiem na ostatnie maksimum na 2352. Z drugiej strony spadek z 2352 do 2246 był prawdopodobnie impulsem, co z kolei wskazuje, iż wzrost jest jedynie korektą, po której spadek winien zostać pogłębiony poniżej minimów na 2246 i również 2235, a obecne wyższe poziomy cenowe okazją do wyjścia z rynku. Ewentualne przebicie 2352 będzie unieważniało negatywne scenariusze i nakazywało przypisywać większe prawdopodobieństwo kontynuacji wzrostu. Kolejne opory znajdują się na 2379 i na szczycie z końca października 2433. Najbliższe wsparcie wyznacza wczorajsza luka hossy w zakresie 2310-14, a w razie jej zamknięcie popyt winien ujawnić się na 2302 lub też na 2291. Sygnałem słabości będzie przełamanie 2280, co z kolei będzie zapowiadało test wspomnianych wcześniej minimów. Dzisiejsza sesja winna rozpocząć się od spadku, który prawdopodobnie przełoży się na test wsparcia wynikającego z luki hossy. Indeks jest po kilku sesjach
wzrostu, w związku z czym ruch taki może być naturalną korektą zwyżki. Teoretycznie kupno winno jednak pojawić się w okolicach 2290-2300, w oczekiwaniu na kolejną falę wzrostową która winna poprawić wczorajsze maksimum. W nieco dłuższej perspektywie widać spore niezdecydowanie oraz sprzeczne wskazania dla indeksu. W nieco lepszej sytuacji jest strona podażowa, bowiem kolejne lokalne maksima wyznaczane są na coraz niższych poziomach, ale z drugiej strony obecnie jesteśmy bliżej oporu na 2352, którego przebicie będzie otwierało drogę do ataku na maksima.
Tomasz Jerzyk
Sprzeczne wskazania
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, ale wymowa sesji jest niejednoznaczna. Po wyższym otwarciu pojawiła się podaż, ale w kolejnych godzinach kupujący poprawili poranne maksimum, lecz ponownie na wyższych poziomach pojawiła się podaż.