Zaraz po wyższym otwarciu WIG-20 wyznaczył dzienne maksimum na 2261, a kolejne godziny upłynęły pod znakiem wyprzedaży. W końcówce sesji przebite zostało środowe minimum na 2180, co przełożyło się na spadek do 2150. W samej końcówce część strat udało się odrobić, ale spadek o ponad 3% świadczy w dalszym ciągu o dużej skłonności do pozbywania się akcji. Najbliższe wsparcie wyznacza wczorajsze minimum na 2150, a w razie jego przebicia będę zwracał uwagę na 2130, gdzie znajduje się poziom wsparcia wynikający z równości fal spadkowych. Najbliższy opór to 2180, a jego przebicie winno przełożyć się na test 2202, gdzie znajduje się dolne ograniczenie kanału spadkowego, z którego indeks wyłamał się w dół. W przypadku sforsowania tego oporu będę oczekiwał na test 2211 lub też 2220. Do poprawy wskazań dla indeksu konieczne jest przebicie 2251 oraz ostatnich maksimów na w zakresie 2261-2263. Rynek znajduje się w fazie wyprzedania i ruch spadkowy jest mocno zaawansowany. Zakładam, iż obserwowane spadki wieńczą ruch
zainicjowany na 2512 i poprzedzają korektę całego ruchu. Sygnałem do wzrostu winien być powrót ponad 2202. Muszę przyznać, iż skala wyprzedaży na WIG-20 w pewien sposób zdumiewa. Indeks ten zachowywał się relatywnie słabo w ostatnich miesiącach, w czerwcu nie zdołał pokonać swoje maksimum, jako jedyny, a obecnie najmocniej zniżkuje, mimo, iż to raczej inne indeksy mają co korygować. W dłuższej perspektywie prognoza dla indeksu nie jest klarowana, ale niższe poziomy winny skłaniać inwestorów do zakupów.
Tomasz Jerzyk
Sprzedający nie odpuszczają
Wczorajsza sesja zakończyła się silnym spadkiem indeksów, gdzie najbardziej straciły akcje spółek o dużej kapitalizacji, natomiast relatywnie najlepiej wypadły akcje dużych spółek. Odnosiłem wrażenie, iż środowa sesja kiedy to zostały przedstawione analizy i rekomendacje dotyczące systemu emerytalnego zwieńczą sekwencję spadkową, ale tak się niestety nie stało.