Większość najważniejszych odczytów w dniu dzisiejszym miało miejsce w trakcie sesji azjatyckiej oraz wczesnym porankiem, gdzie poznaliśmy m.in. dane z Chin, Japonii, Niemiec i Szwajcarii. Jedną z ważniejszych figur poznanych o poranku była inflacja w Szwajcarii, która wyniosła 0,1% r/r. Odczyt ten był szczególnie interesujący z uwagi na tendencje występujące w szwajcarskiej gospodarce, gdzie od kilku miesięcy wzrost cen praktycznie nie istnieje. Z drugiej strony nie ma też deflacji, która utrzymywała się w latach 2011-2013, niemniej jednak PPI wrócił poniżej zera, a PKB w drugim kwartale nieoczekiwanie spowolnił. Roczna dynamika PKB w Szwajcarii to obecnie tylko 1,1%, najmniej od dwóch lat. Trzeba także pamiętać o tym, iż po decyzji EBC o obniżeniu stóp i wprowadzeniu QE, SNB będzie musiał zwiększyć wysiłki, aby utrzymać kurs pary EURCHF na poziomie minimum 1,20. Przy tak agresywnej polityce EBC i braku zmian polityki ze strony SNB, a także z uwagi na niezbyt korzystną sytuację gospodarczą w Szwajcarii,
którą potwierdza dzisiejszy odczyt inflacji, presja naturalnie rośnie, co w kolejnych tygodniach może zmusić w Narodowy Bank Szwajcarii do działań mających na celu osłabienie franka. Decyzja Banku, którą poznajemy raz na kwartał, 18 września.
Złoty, podobnie jak inne waluty, zaczyna tydzień od wyraźnego umocnienia wobec funta, ale traci wobec zyskującego globalnie dolara. Inwestorzy na naszym rynku naturalnie cały czas zerkać też będą za wschodnią granicę. W trakcie weekendu wielokrotnie dopływały na rynek informacje, iż zawarte w piątek zawieszenie broni nie jest respektowane, co potwierdził ukraiński minister obrony. O godzinie 9:20 za dolara płaciliśmy 3,2303zł, za euro 4,1786zł, za funta 5,2219zł, a za franka szwajcarskiego 3,4653zł.