Kolejne godziny kwotowań przyniosły cofnięcie i monotonny handel w okolicach 2 200 pkt. Próby wyrównania porannego minimum w ostatniej godziny handlu zostały skontrowane przez popyt i ostatecznie rynek zakończył dzień na wysokości 2 208 pkt (+0,8%). Sesyjny wolumen obrotu ukształtował się na poziomie 27,7 tys. kontraktów. LOP na koniec dnia wzrósł do 94,6 tys. pozycji.
Wczorajsza inicjatywa popytu znalazła odzwierciedlenie w wyrysowaniu na wykresie dziennym niedużej białej świecy z dwoma cieniami. Pomimo byczych zakusów, ostatnie maksima, wzmocnione średnioterminową linią trendu spadkowego ograniczyły możliwość kontynuacji wzrostu a w konsekwencji, zgodnie z naszymi oczekiwaniami, rynek pozostał w obrębie ram wyznaczonych przez wysoki, czarny korpus z 28.06. Tym samym sytuacja taktyczna na wykresie serii kontynuacyjnej nie uległa zasadniczym zmianom. Pokonanie strefy 2 214 – 2 218 pkt może implikować możliwość testu bariery wyznaczonej przez 61,8% zniesienia lutowo – majowej fali spadkowej, który to poziom skutecznie zatrzymał już raz bycze zakusy. Najbliższe wsparcia wyznaczają minima z ostatnich dwóch sesji. Poniżej kluczowa strefa obrony to 2 148 – 2 171 pkt. Krótkoterminowa sytuacja wskaźnikowa nie uległa większym zmianom. Dalszemu osłabieniu uległo natomiast wskazanie średnioterminowego oscylatora siły trendu, co podkreśla brak dominującego scenariusza rynkowego w tej
perspektywie.