Wataha wilków pod Wrocławiem. Gmina apeluje do mieszkańców
Wilki coraz częściej zbliżają się do ludzkich siedzib i zabudowań gospodarskich. Tym razem ich obecność odnotowano w okolicach Wrocławia – na terenie gminy Siechnice. Władze apelują do mieszkańców o rozwagę i ostrożność.
"W ostatnich dniach w okolicach Żernik Wrocławskich zaobserwowano watahę wilków. (...) Prosimy o zachowanie ostrożności, szczególnie podczas spacerów po terenach leśnych i nieużytkach" - apelują władze gminy Siechnice.
Polacy "zostali z kwitkiem". Gorzko o nowym obowiązku
Wataha wilków pod Wrocławiem
Władze gminy przypominają, by nie zbliżać się do wilków i nie próbować ich dokarmiać. "Nie zostawiaj resztek jedzenia na otwartej przestrzeni" - czytamy w komunikacie.
Władze gminy przypominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa:
- unikać spacerów po zmroku, gdy wilki są najbardziej aktywne (wieczorem, nocą i o świcie),
- w przypadku spotkania zachować spokój i powoli wycofać się, bez gwałtownych ruchów,
- prowadzić psy na smyczy, a po zmroku trzymać je w kojcach lub zamkniętych pomieszczeniach,
- odpowiednio zabezpieczać zwierzęta gospodarskie.
Pojawienie się drapieżników tak blisko ludzkich siedzib może wywoływać lęk, ale eksperci uspokajają - to zjawisko całkowicie naturalne.
- To, że wilki podchodzą w okolice wsi to sytuacja absolutnie normalna. W Polsce od około 80 - 100 lat nie było ataku dzikiego wilka na człowieka - uspokaja tymczasem w rozmowie z portalem tuwroclaw.com dr Robert Maślak, zoolog z Uniwersytetu Wrocławskiego.
- Wilki atakują człowieka naprawdę w skrajnych sytuacjach. Wtedy, gdy są przyzwyczajone do korzystania z pokarmu pochodzenia antropogenicznego. Gdy były na przykład dokarmiane i oswajane. Takie półoswojone wilki, które nie mają lęku przed przed człowiekiem, rzeczywiście potrafią atakować. Ale to są sytuacje ekstremalnie rzadkie - dodaje zoolog.
Przypomnijmy, że wilki podlegają ścisłej ochronie od 1998 r. Zabronione jest umyślne zabijanie, chwytanie, okaleczanie, płoszenie i niepokojenie zwierząt. Naruszenia zagrożone są wysokimi grzywnami, a nawet karą pozbawienia wolności.
Źródło: Gmina Siechnice, tuwroclaw.pl