Wędkarze ruszyli na ratunek. "Robimy to po to, żeby się nie udusiły"
Na Warmii i Mazurach wędkarze prowadzą akcje napowietrzania jezior, by zapobiec śnięciu ryb zimą. Gruba pokrywa lodu i zalegający śnieg ograniczają dostęp światła oraz tlenu do wody.
Gruba warstwa lodu i śniegu ogranicza dopływ tlenu do wody, co powoduje tzw. przyduchę. Na jeziorze Rubkowo w Gwiździnach (woj. warmińsko-mazurskie) trwa akcja napowietrzania prowadzona przez lokalnych wędkarzy. Angażuje się w nią kilkadziesiąt osób, które starają się przeciwdziałać gwałtownym spadkom poziomu tlenu pod lodem - donosi Radio Olsztyn.
Próbujemy natleniać wodę, ponieważ w tej chwili jest w niej bardzo niski poziom tlenu. Robimy to po to, żeby ryby się nie udusiły. Brakuje im tlenu, ponieważ jest dużo śniegu i bardzo gruba pokrywa lodowa - wyjaśnił Radiu Olsztyn prezes nowomiejskiego koła Polskiego Związku Wędkarskiego, Karol Chrapiński.
"Takie mamy realia". Tu na czynsz wydają nawet połowę domowego budżetu
Wędkarze liczą, że pogoda zacznie sprzyjać i lód wkrótce odpuści. Do tego czasu działają w terenie, by utrzymać życie w jeziorze.
Czekamy tak naprawdę na odwilż. W końcu prognozy pogody są po naszej stronie. Na razie jednak robimy co możemy - dodaje w rozmowie z Radiem Olsztyn.
Gruba pokrywa lodu i zalegający śnieg ograniczają dostęp światła oraz tlenu do wody, co zimą stanowi jedno z największych zagrożeń dla życia w jeziorach. W Gwiździnach napowietrzanie ma złagodzić skutki przyduchy do czasu wiosennego ocieplenia - czytamy na portalu Radia Olsztyn.
Martwe ryby w Białymstoku
Tysiące śniętych ryb w stawach przy ul. Mickiewicza w centrum Białegostoku. Do przyduchy zimowej doszło po okresie silnych mrozów i utrzymującej się grubej pokrywy lodowej — informowało Radio Białystok.
Pod lodem widać było liczne ryby różnej wielkości, a część z nich znajdowała się także na tafli. Wędkarze relacjonują, że mimo niskiej temperatury unosi się już zapach rozkładających się ryb.
Zmiany dla wędkarzy
Wody Polskie prowadzą sprzedaż zezwoleń na amatorski połów ryb w pełni online. Do końca roku system działał równolegle z papierowym, a od stycznia dokument jest dostępny wyłącznie elektronicznie.
Usługa ta działa poprzez Wirtualny Informator Rzeczny. Dzięki cyfrowym zezwoleniom proces nabywania jest znacznie prostszy i mniej formalny, co przyczynia się też do ochrony środowiska przez redukcję użycia papieru. Według Wód Polskich, inicjatywa ta jest częścią szerszej strategii cyfryzacji usług publicznych, co wpływa na lepszą dostępność dla wędkarzy.
Aby zdobyć e-zezwolenie, należy wykonać trzy proste kroki: odwiedzić witrynę wir.wody.gov.pl lub skorzystać z aplikacji mobilnej, zarejestrować konto i opłacić dokument online. Rzecznik Wód Polskich podkreślała przed startem nowego systemu, że nowe rozwiązanie przynosi wiele zalet:
Źródło: radioolsztyn.pl, WP Finanse