Ponadto przed południem odbyła się aukcja dziesięcioletnich obligacji hiszpańskich, na które nie brakowało chętnych, a rentowności były niewiele wyższe od tych z rynku wtórnego. W rezultacie najważniejsze indeksy europejskie wybiły się nad poziom odniesienia i WIG20 również poszedł tym śladem, przy czym wzrost na rodzimym parkiecie był silniejszy. W pewnym momencie indeks polskich blue chipów zyskiwał przeszło 1,5%. Globalne nastroje pogorszyły się wraz z pojawieniem się na scenie Mario Draghiego. EBC obniżył stopy procentowe, w tym niestety również stopę depozytową (do 0%).
Decyzja mocno osłabiła euro do dolara, co przełożyło się negatywnie na rynki akcji. Konferencja szefa EBC wywołała dalsze spadki, gdyż ten chłodno wypowiadał się o gospodarce Eurolandu i nie zapowiedział żadnych działań banku centralnego. Sentymentu nie zmieniły zaskakująco dobre dane z rynku pracy USA, w tym raport ADP (zatrudnienie w sektorze prywatnym zwiększyło się o 176 tys., wobec prognozy 103 tys.) i cotygodniowy odczyt liczby osób pobierających zasiłek dla bezrobotnych (374 tys. vs prognoza 385 tys.).
Giełdy Nowego Jorku miały nienajlepszy start, m.in. z powodu słabszego ISM sektora usług (52,1 vs 53,1 pkt) i parkiety w Europie finiszowały na minusach. WIG20 z kolei w ostatnich minutach sesji przystąpił do odrabiania wcześniejszych strat i zamknął dzień bardzo dobrym wynikiem +1,1% (2287 pkt), przy obrocie 634 mln PLN, tym samym sięgając poziomów nie widzianych od kwietnia.
Strona kupująca zakończyła wczoraj panujący od kilku dni marazm na rynku. Kurs indeksu WIG wybił się powyżej poziomu 40 810, stanowiącego barierę podażową w ostatnim czasie. Tym samym najbliższym przystankiem dla wzrostu kursu są okolice 42 223 pkt, jako maksima z lutego i marca, stanowiące jednocześnie górny zakres konsolidacji, w jakiej WIG porusza się od września ub. roku.
Trend wzrostowy, sygnalizowany przez ADX, jest względnie słaby, co oznacza niewielką przewagę popytu nad podażą. A w takich realiach, każdy lokalny opór (luka lub maksimum) na drodze zwyżki indeksu, może zatrzymywać kurs. Tak więc strona kupująca prawdopodobnie będzie musiała walczyć o każdy z poziomów, jaki napotka zwyżka indeksu. Z drugiej strony, sytuacja techniczna będzie sprzyjać kupującym do momentu przełamania minimów z 25 czerwca na 39 728 pkt.
BM Banku BPH