Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Wiadomość

Wirtualna Polska Małe sklepy wiecznie żywe

Wirtualna Polska | 11.08.2011 | 16:17

  A A A
 

Wbrew powszechnej opinii Polacy nadal chodzą do małych sklepów osiedlowych. Choć ich liczba spada, to cały czas 50 proc. zakupów robimy właśnie w nich. Kochamy je za obsługę, rodzinną atmosferę i bliskie położenie od naszego domu.

Autor:
Sebastian Ogórek
Redaktor Serwisów Ekonomicznych WP.PL
więcej materiałów tego autora »

TAGI: handel, sklep, żywność

oceń
479
79
Podziel się
  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: -3 [5]
~Tuptuś [2011-09-07 08:29]

Sklepy małe jeszcze żywe ale padną. Butelka małej niegazowanej wody 2 zł. W supermarkecie butla 1,75 lyb 2 litry 1,8-2,2 zł. Ludzie umią liczyć i liczą. Marchew ok. 3 zł. W supermarkecie 1,7-2 zł. Itd. Większość kupujących to osoby z pojazdami, którym przemieszczanie nie robi problemu. Trudno, żeby z lokalnego patriotyzmu przepłacać miesięcznie kilkaset zł.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +41 [45]
~jurek [2011-08-15 15:30]

Polski paradoks Polak wstaje rano, włącza japońskie radio, zakłada amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo. Siada przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku zleca internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiada do czeskiego samochodu i jedzie do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po uzupełnieniu lodówki o hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wraca do domu i gotuje na rosyjskim gazie. Na koniec siada na włoskiej kanapie i ... w polskiej gazecie szuka pracy, a tam ofert pracy brak. Większość z tych rzeczy i tak jest produkowana na dalekim wschodzie za pożałowania godne stawki, by następnie mogli się na tym mocno wzbogacić wszelakiej maści pośrednicy, przewoźnicy i importerzy

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -7 [7]
~Kupujący [2011-09-06 19:59]

Skasować te małe sklepiki wszystko droższe . Ogórki w markecie 1,40 u prywaciarza 5,00zł za kg. Pozamykać

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zz [2011-09-06 08:05]

Komu potrzebny taki tendencyjny artykuł? Pokażcie obroty małych prywatnych sklepów osiedlowych i pozostałych. Zobaczymy czy to po 50%. A szczególnie kochamy te sklepy, za ceny wyższe o, jak mówi A. Faliński 40-50%.

odpowiedz

Ocena: +25 [37]
~wieśniak z warmi [2011-08-15 11:45]

kurki karmię pokrojoną pokrzywą i śrutą zbożową. Chodzą cały dzień po podwórzu (teren nie ogrodzony) niosą się dobrze w chlewiku . Jajeczka świeże duże czasem z podwójnymi żółtkami. Świnki karmię starym chlebem mieszanką zbożową, burakami, kartoflami i do tego pokrojoną pokrzywą. Świnki chodzą po pastwisku razem z krowami (pastwisko duże 6 hektarowe ze stawem i po części graniczy z lasem). Za uwarzyłem że świnki jedzą żołędzie i kasztany (na jesień zbieram zapasy żołędzi i kasztanów). Kozy musiałem ogrodzić. Mam duży sad gdzie kozy właziły na drzewka owocowe i pożerały liście i obgryzały korę). Obecnie chodzą w zagrodzie z krowami i świnkami. Mam też dwa konie które chodzą gdzie chcą. Wniosek jest taki że cały mój inwentarz żyje zgodnie z naturą (bezstresowo - na łonie natury) Pozdrawiam tych z betonowych miast.

odpowiedz

pokaż 11 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [5]
~ee [2011-08-16 02:05]

Zwróćcie uwage kupując jajka na kod kreskowy! 0- chów ekologiczny (kura hodowana w tradycyjny sposób, z wolnym wybiegiem, na świeżym powietrzu, karmiona ziarnem) 1-chów wolnowybiegowy (kura hodowana w warunkach częściowo otwartych-z reguły zamyka się kury na noc, karmiona paszami) 2-chów ściółkowy (kura hodowana w zamkniętych pomieszczeniach, halach, może swobodnie poruszać się) 3-chów klatkowy (kura spędza całe życie zamknięta w klatce, bez możliwości obrócenia się). W marketach znajdziecie tylko 3 czyli te najgorszej jakości - śmierdziuchy, nie wspominając o skandalicznym traktowaniu zwierzaków! Smacznego!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [4]
~HANNA [2011-08-26 20:53]

W moim miescie jest jeszcze sklep gesowki z nabiałaem,pyszny biały ser masło prawdziwe,maślanka palce lizac swieza pachnaca A TO MIASTO NAZYWA SIE LUBLINIEC

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~wloch [2011-08-26 10:44]

a myślicie, że w małych sklepach jest zawsze wszystko świeże... naiwność ludzka nie zna granic. Tak samo ludziom wmawia się, że bursztyn jest z Polski, a tak naprawdę jest z Kaliningradu i Ukrainy...

odpowiedz

Ocena: +1 [17]
~Doradca Donka [2011-08-15 16:05]

Ano wlasnie! A POmatolstwo zarzucalo Kaczynskiemu, ze zaprezentowal publicznie zakupy w sklepie osiedlowym, zamiast w Biedronce, w ktorej Tusk rzekomo dokunuje zakupow chociaz go nikt tam nie widzial! Szczyt obludy i klamstwa ze strony PO.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +11 [13]
~ps [2011-08-16 00:58]

sklepiki płacą podatki a hipermarkety wspierane przez biurwę Nas okradają

odpowiedz

Ocena: +14 [34]
~Kupujący [2011-08-14 22:34]

1.Markety i mniejsze sklepy powinny współistnieć bo to daje każdemu możliwość wyboru miejsca zakupów i tworzy konkurencję cenową. Gdyby pozostały tylko małe sklepy to dopiero ich właściciele dali by klientom w kość cenami , bo zachłanność ludzka jest nieograniczona. 2. Niektórzy piszą, że markety oferują towary gorszej jakości - nieprawda, w marketach ma się wybór towaru (tańszego - gorszego i droższego - lepszego) tylko trzeba kupować z głową a nie z d... Często widać sklepikarzy kupujących towar w marketach by sprzedać go z zyskiem u siebie. 3. Markety odbierają zatrudnienie - nieprawda, zatrudniają wiele, wiele więcej pracowników niż jest właścicieli małych sklepików. 4. Markety wyzyskują pracowników - półprawda. To samo robią właściciele małych sklepów jeżeli już kogoś zatrudniają poza ew. rodziną. 5. Ktoś pisze, że zawsze w markecie straci więcej bo nakupi rzeczy niepotrzebnych - trudno, za naiwność (nie powiem głupotę) się płaci. 6. Wzruszająca jest troska niektórych o budżet Państwa. A czy to, że ktoś wybudował i wyposażył market za gruuube miliony nie daje mu możliwości skorzystania póżniej z ulg podatkowych? Więcej zaufania do Państwa, proszę. 7. Sklepy osiedlowe padną? Niema obawy - jedne padną, powstaną inne. A właściciele mają święte prawo do narzekania bo to nie komuna. 8. Sam w branżowych sklepach osiedlowych kupuję pieczywo, wędliny, częściowo warzywa. Owoce w lecie mam z działki. I te osiedlowe sklepy mięsne, piekarnicze, warzywne trzymają się nieżle bo długo już funkcjonują. I bardzo dobrze. 9. A na koniec - niech każdy kupuje gdzie chce, ale pamięta, że w dzisiejszych czasch trzeba mieć oczy dookoła głowy żeby w jak najmniejszym stopniu być nabitym w butelkę czy to w markecie czy w sklepiku (na "rodzinną atmosferę" niema co liczyć).

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -3 [3]
~jaro [2011-08-15 21:50]

gratulacje dla autora - ale się wysilił.... pewnie aż się spocił przy pisaniu tego artu

odpowiedz

Ocena: -2 [28]
~kader [2011-08-15 11:19]

Ciułaczy osiedlowych powinno się omijać z daleka Smród przeterminowane towary i cena co najmniej dwa razy większa niż w dużych sklepach.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~Zibi [2011-08-15 20:42]

Ja jako długoletni pracownik dużego marketu-zawsze uważałem iż sklep osiedlowy jest bliżej klienta,możliwość zakupów codziennych, świerzych i w.g tego co się widzi.Ceny podobne , ale możliwość kupowania codziennego,znajomego sprzedawcy,towaru polskiego,i małych ilości to są atuty dla kupujących osób starszych. I ta specyfika osiedlowych sklepów pozwoliła przeżyć najazd marketów.Dzisiaj już tylko samobójca by otworzył nowy duży hiprmarket oddalony od mieszkańców.To już było i się nie wraci ,jak mówią nasi sąsiedzi.

odpowiedz

Ocena: +1 [3]
~a [2011-08-15 19:55]

a dlaczego maja nie żyć male sklepy ?,polskie sklepy.Dlacze3gop rządzącym zalezay by tak nie było.

odpowiedz

Ocena: +5 [7]
~anonim [2011-08-15 19:27]

I prawidłowo olać hipermarketowe mięso niewiadomego pochodzenia a także owoce często niespełniające norm zawartości toksyn itp. trafia do Polski bo nikt tego niekontroluje.

odpowiedz

Ocena: -86 [130]
~tcw [2011-08-14 14:52]

tak te 50 proc Polaków to właśnie niewykształceni przesiedleńcy ze wsi do miasta, zagubieni, nieumięjący obsłużyć się w dużym sklepie, a 100 % z nich jest sympatykami PIS, ponieważ prezes PIS to też taki niedouczony, zakompleksiony,"nie umiem Jarosław"

odpowiedz

pokaż 15 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +2 [6]
~prst [2011-08-15 19:01]

Jeśli osiedlowe sklepy będą poważnie traktować klienta nie stosując marketingowych sztuczek wprowadzających w błąd kupującego to mają szanse przejąć inicjatywę. W takim np. TESCO dopiero przy kasie zorientujesz się (albo nie), że ceny podane były bez podatku VAT. Dla żywności to tylko 5%, ale dla artykułów przemysłowych to blisko 1/4 ceny. I jeśli skusiłeś się na zakup telewizora, ponieważ jego cena to 2 000zł (prawdopodobnie 1 999,99zł) a taki sam w innym sklepie kosztuje 2 300zł, to okaże się, że musisz zapłacić 2 460zł. 260zł więcej! Nie lubię być traktowany jak niedorozwinięty dostawca gotówki.

odpowiedz

Ocena: +5 [7]
~Rolnik z Podlasia [2011-08-15 18:54]

To prawda. Jestem rolnikiem i to co dla siebie nie truje chemią (nie używam pasz ani nawozów czy oprysków). Mam pokaźne gospodarstwo podzielone na sprzedaż dla zakładów przetwórczych i własnych. Zauważyłem w ostatnich latach ruch miastowych do wsi po żywność. Obecnie więcej sprzedaje dla indywidualnych jednostkowych ludzi niż dla hurtowników. Ceny oczywiście są wyższe niż dla hurtowników (niższe niż w supermarketach) ale za to miastowy ma nie skażone płody rolne, mleko jajka i mięso. Pola przeznaczone do upraw dla hurtowników się kurczą na rzecz indywidualnej miejskiej ludności która liczniej i chętniej kupuje. Często przyjeżdżają niedowiarki i sprawdzają czym karmię np. świnki ( rasa różana) czy kury (rasa zielononóżka) - oczywiście można wszędzie zajrzeć - gospodarstwo stoi otwarte dla klientów (mam odpowiednie papiery odnośnie jakości gleby czy mleka - badania z mleczarni) - wszystko mogę udowodnić i pokazać. Muszę stosować opryski, nawozy do upraw dla hurtowników ( szkodniki choroby roślin - słaba wydajność)Wybaczcie miastowi którzy robicie zakupy w sklepach że was podtruwam (jednak nie przekraczam dopuszczalnych norm) Kupujcie żywność u znajomych rolników.

odpowiedz

Ocena: +8 [8]
~milcia [2011-08-15 18:42]

w szkołach powinni wprowadzić nauczanie o przemyśle i gospodarce polskiej, powinni od młodego wpajać ludizom aby wspierali polską produkcję. Aż mi sie niedobrze robi jak wszyscy lecą na reklamy i kupują coś bo jest "na topie" a potem dziwią się ze w Polsce pracy nie ma. Nawet kupując w markecie można kupować polskie produkty. Ludzie zwracajcie na to uwagę. Polskie wcale nie znaczy gorsze

odpowiedz