Notowania kontraktów terminowych otworzyły się na 2 407 pkt, w rejonie wsparcia będącego połową poniedziałkowego korpusu. Po nieudanym ataku na poprzednie maksima (2 430 pkt) FW20Z09 szybko traciły na wartości. Nastroje podgrzewało dodatkowo oczekiwanie na dane zrewidowane dotyczące amerykańskiego PKB za III kwartał. Dane wstępne wykazywały wzrost o 3,5%, rynek oczekiwał korekty do 2,9%, a faktyczne dane wyniosły 2,8%. Publikacja tych danych była pretekstem do około 50 pkt spadku notowań kontraktów terminowych, które wybroniły poziom wsparcia 2 459 pkt (początek poniedziałkowej luki hossy). Na końcowym fixingu FW20Z09 traciły 2,47% (2 370 pkt), przy dziennym wolumenie obrotu wynoszącym 69,6 tys. sztuk. LOP w trakcie sesji spadała, co jest ponownie byczym argumentem.
Nastroje na rynku zmieniają się skrajnie z dnia na dzień. W trakcie wczorajszej sesji na wykresie pojawiła się czarna świeca, której dolne ograniczenie oparło się o poniedziałkową lukę hossy. Ze względu na słabość trendu w sensie wskazań ADX, takie zwroty nie powinny dziwić, gdyż na rynku operują przede wszystkim gracze krótkoterminowi, odwracający swoje pozycje na najbliższych wsparciach i oporach. Takie zachowanie nie wnosi wkładu do technicznego obrazu rynku i jak długo kursy FW20Z09 będą poruszały się pomiędzy poziomami 2 270 – 2 490 sytuacja nie ulegnie ani poprawie ani pogorszeniu. Krótkoterminowe wskaźniki typu RSI błądzą podążając za ruchami cen, oscylator trendu przyjmuje skrajnie niskie wartości, co oznacza, że konsolidacja jest aktualnie trendem dominującym. Cały czas strona kupująca wydaje się być w uprzywilejowanej sytuacji w nieco szerszym horyzoncie czasowym, niż wynikającym z jedno-, czy dwudniowych zmian. Chociaż po wczorajszej sesji należy zwrócić uwagę na wolumen obrotu, który jest
najwyższy od 5 listopada, co przy spadkowej sesji może być zwiastunem kontynuacji przeceny.