Przystanek we wzrostach, czy odwrót?
Dzisiejsza sesja rozpoczęła się od niewielkich strat, które po 6-ciu kwadransach wyniosły ok. 15 pkt. (0,6 proc.). Spadek wyczerpał się, WIG20 ruszył w górę i koło 13-tej wyszedł na chwilę nad kreskę. W ostatnich godzinach jednak zaczęła się pogarszać sytuacja na rynkach zagranicznych i indeks zmuszony był cofnąć się do poziomu porannego dołka. Na końcowym fiksingu strona popytowa wyłożyła ok. 50 mln, co przełożyło się na kilkupunktowe podbicie.