40 lat pracowała za minimalną krajową. Taką ma emeryturę
Długie zatrudnienie nie gwarantuje stabilnej finansowo emerytury, jeśli przez całą karierę "bazą" dla składek jest płaca minimalna. Symulacje pokazują duże różnice między emeryturą osób z wynagrodzeniem minimalnym a tymi, które odprowadzały składki od średniej krajowej.
Kobieta, która przepracuje czterdzieści lat z wynagrodzeniem równym płacy minimalnej (od 2026 roku wynosi ono 4806 zł brutto), może liczyć na emeryturę ok. 2–2,1 tys. zł brutto miesięcznie. To tylko nieco więcej niż obecna emerytura minimalna, która po marcowej waloryzacji wynosi 1978,49 zł brutto (co daje 1800 zł netto).
Znacznie korzystniej wygląda sytuacja osób, które przez całą karierę zarabiały na poziomie średniej krajowej. Z danych GUS wynika, że przeciętne wynagrodzenie w okresie styczeń–listopad 2025 r. wyniosło 8872,97 zł.
Przyjmując średnią krajową jako bazę dla składek ZUS, prognozowana emerytura może sięgnąć nawet 6,6–6,9 tys. zł brutto miesięcznie. To nawet trzy i pół razy więcej niż przy zarobkach na poziomie pensji minimalnej.
Cena tych produktów jest dla Polaków kluczowa. Sklepy tego nie odpuszczają
Z uwagi na odniesienie, jakim jest 40-letni staż pracy, należy brać pod uwagę też zwaloryzowany kapitał początkowy (sprzed reformy w 1999 roku), środki na subkoncie w ZUS oraz prognozowane dalsze trwanie życia, które co roku aktualizuje GUS.
Dodatkowo działają coroczne waloryzacje emerytur. Ta w marcu podnosi wypłacane świadczenia, a czerwcowa zwiększa wartość składek zgromadzonych na koncie, co ma znaczenie zwłaszcza dla przyszłych emerytów.